Waszczykowski o wyborach w USA: To będzie bardzo psuło reputację demokracji amerykańskiej

- Ikoną nieuczciwości tych wyborów było zachowanie mediów amerykańskich i symbolem tego nieuczciwego zachowania mediów amerykańskich była ta przerwana transmisja w ostatnich dniach Donalda Trumpa. To już poszło w świat i to będzie bardzo psuło reputację demokracji amerykańskiej - powiedział dziś w "Politycznej Kawie" europoseł PiS Witold Waszczykowski, komentując nieprawidłowości w amerykańskich wyborach prezydenckich.

Polityczna Kawa
telewizjarepublika.pl/screenshot

Oficjalne wyniki prezydenckich wyborów w USA jeszcze długo nie będą znane. Mimo, że wstępne wyniki dają zwycięstwo kandydatowi demokratów Joe Bidenowi, to jednak sztab Donalda Trumpa zapowiedział sądową batalię, która ma rozwiać wszelkie wątpliwości. 

Podczas tegorocznego głosowania - jak twierdzą niektóre media, a także przedstawiciele Republikanów - miało dochodzić do licznych nieprawidłowości związanych z liczeniem głosów, a także z procesem przesyłania głosów korespondencyjnych. Przesyłki wyborcze ponoć mieli dostawać ludzie nie posiadający praw do głosowania, w tym nieletni, nie posiadający amerykańskiego obywatelstwa, a także tzw. "martwe dusze".

Temat nieprawidłowości w procesie prezydenckiej elekcji w USA komentował dziś w "Politycznej Kawie" na antenie Telewizji Republika były minister spraw zagranicznych, a obecnie europoseł PiS Witold Waszczykowski.

Polityk wskazał, że proces wyborczy w USA zakończy się po rozpatrzeniu przez sądy protestów wyborczych, a to jego daniem może „bardzo długo trwać”. – On zakończy się w połowie grudnia, jeśli będzie decyzja elektorów i wtedy, po tych decyzjach, będzie można mówić o prezydencie elekcie – mówił Waszczykowski.

Jak dodał, prezydent elekt będzie mógł objąć władzę „dopiero 20 stycznia 2021 r.”.

- Mam wiadomość smutną i dobrą dla jednych i dla drugich, że do 20 stycznia 2021 r., czy ktoś chce, czy nie chce, Donald Trump nadal będzie prezydentem Stanów Zjednoczonych. Dopiero potem Biden przejmie obowiązki i będzie przez wiele miesięcy tworzył swoją administrację i będzie proponował – po naszemu mówiąc – ministrów, po amerykańsku -sekretarzy sektorowych, odpowiedzialnych za różne polityki. (…) I administracja Bidena zacznie pracować najwcześniej późną wiosną, a w zasadzie gdzieś latem 2021r.

- zauważył europoseł PiS. 

Podkreślił, że „wszyscy, którzy nagle oczekują jakiegoś przełomu mogą być bardzo zawiedzeni”.

Odnosząc się do wątpliwości wokół wyników głosowania, Waszczykowski przypomniał, że „media donoszą o licznych nieprawidłowościach”, zwłaszcza związanych z głosowaniem korespondencyjnym na tak dużą skalę. Głosowanie to trwa już „od miesięcy”.

- Czy to było uczciwe, jeśli w ostatnich tygodniach ujawniono np. rezultaty gospodarki amerykańskiej, która znacząco odbiła się w wyniku działań administracji prezydenta Trumpa i wygląda na to, że przezwycięża pandemię. To znaczy, że wiele milionów Amerykanów głosowało nie znając sytuacji bieżącej

- przekonywał.

- Media informują, że wiele kart wyborczych doszło do ludzi, którzy nie mogli głosować. Doszły albo do młodocianych, albo do tych, którzy nie istnieją w spisach wyborczych, bo już nie żyją, albo do emigrantów [którzy jeszcze nie mają uprawnień do głosowania]. To należałoby sprawdzić

- zaznaczył.

Zdaniem Waszczykowskiego, z perspektywy Polski, „te wybory były nieuczciwe”.

- Ikoną nieuczciwości tych wyborów było zachowanie mediów amerykańskich i symbolem tego nieuczciwego zachowania mediów amerykańskich była ta przerwana transmisja w ostatnich dniach Donalda Trumpa. To już poszło w świat i to będzie bardzo psuło reputację demokracji amerykańskiej

- ocenił polityk.

Jak zauważył w USA też może działać „kasta sędziowska”, ponieważ „pierwsze sprawy, które sztab Donalda Trumpa, zgłaszał do sądu były odrzucane niemal natychmiast”.

Waszczykowski wyraził zdziwienie, że Polka, która jest szefową misji obserwacyjnej OBWE, była poseł Platformy Obywatelskiej i była pracownica polskiej ambasady, „jednoznacznie określiła wczoraj, że nie było żadnych nieprawidłowości, żadnych fałszerstw w wyborach w Stanach Zjednoczonych”. - Nawet osoba reprezentująca OBWE nie była w stanie zachować bezstronnego podejścia – powiedział.

Waszczykowski mimo tych zastrzeżeń ocenił, że istnieje "niewielka szansa" na zmianę wyniku wyborczego.

- W skali całego kraju różnica na korzyść Bidena jest 3 do 4 milionów. (...) Ja wątpię, czy sądy jednak, biorąc pod uwagę, że tam też funkcjonuje kasta, obawiam się, że sędziowie amerykańscy będą bali się, aby obronić jakiś prawdziwy obraz tych wyborów

- powiedział europoseł PiS.

 

Źródło: niezalezna.pl

#wybory w USA #Donald Trump #Joe Biden #Witold Waszczykowski #Tomasz Sakiewicz #Polityczna Kawa

po
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo