Kompromis nie jest drogą Kościoła

Jeśli ktoś oczekuje, że Kościół poprze nowy kompromis aborcyjny zaproponowany przez prezydenta Andrzeja Dudę, to musi się przeliczyć. Nie jest to możliwe z dwóch przynajmniej powodów. Po pierwsze Kościół nie jest organizacją polityczną, jego rolą nie jest budowanie porozumienia czy kompromisu, ale głoszenie tego, co uznaje za prawdę.

I już tylko z tego powodu pytanie przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski, czy wesprze kompromis, jest absurdalne. To nie jego rola, nie jego zadanie. Kościół ma w tej sprawie nieustannie i nie bacząc na konsekwencje powtarzać: każdy człowiek ma prawo do życia. Ale jest i drugi powód. Po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego, a konkretniej po jego opublikowaniu w Polsce, zostanie usunięty jeden z trzech wyjątków dopuszczających aborcję. Głosowanie za jego przywróceniem, wprawdzie w ograniczonej, ale jednak, formie, jest więc działaniem na niekorzyść życia poczętego, pogorszeniem jego prawa. A to oznacza, według jasnego stanowiska „Evangelium vitae” św. Jana Pawła II, że katolik nie może głosować za takim rozwiązaniem. Innego stanowiska Kościoła nie ma i być nie może, jeśli biskupi chcą głosić naukę zgodną z Magisterium.

 

 

Źródło:

Tomasz P. Terlikowski
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo