Sytuacja związana z przypadkami COVID-19 w klubach Ekstraklasy spowodowała sporo zamieszania w programie dwóch najbliższych kolejek. Mecze obu serii będą się ze sobą przeplatać i potrwają od 7 do 23 listopada. W najbliższy weekend, jeżeli nie wydarzy się nic nowego, odbędą się cztery spotkania 9. kolejki, w tym ligowy hit Legia – Lech, a także m.in. rywalizacja lidera Rakowa Częstochowa z Wisłą Kraków - planowana początkowo na piątek, ale przeniesiona na niedzielę.

Trudno wskazać faworyta niedzielnego hitu na Łazienkowskiej. Broniąca tytułu Legia jest znacznie wyżej w tabeli od Lecha. Mistrz Polski jest trzeci, "Kolejorz" dziesiąty - z jednym meczem zaległym, ale na swoim stadionie warszawski zespół nie zachwyca. W czterech ligowych spotkaniach odniósł dwa zwycięstwa i poniósł dwie porażki.

Natomiast poznaniacy, mimo skromnego dorobku w lidze, zbierają pochwały za dobrą, efektowną grę. Muszą jednak radzić sobie na trzech frontach - oprócz Ekstraklasy i Pucharu Polski również w Lidze Europy, gdzie w czwartek w 3. kolejce fazy grupowej pokonali 3:1 Standard Liege.

O Legii było ostatnio głośno z powodu obaw związanych z koronawirusem. Po rozegranym w poniedziałek zaległym meczu z Wartą Poznań (3:0) trener stołecznej ekipy Czesław Michniewicz przyznał, że dwóch piłkarzy jego drużyny - Igor Lewczuk i Czech Tomas Pekhart - zgłaszało problemy ze zdrowiem. Pierwszy miał mieć niewielką gorączkę, a drugi - stracić węch.

Prowadząca rozgrywki Ekstraklasa S.A. poinformowała, że zbada kwestię stanu zdrowia i występu dwóch piłkarzy Legii. Sprawą zajmuje się również Zespół Medyczny PZPN. Stołeczny klub został poproszony o wyjaśnienia.

We wtorek Legia wydała oświadczenie, w którym zapewniła, że żaden z zawodników będących w kadrze meczowej na mecz z Wartą nie wykazywał przed spotkaniem objawów charakterystycznych dla COVID-19.

Tomas Pekhart zgłosił gorsze samopoczucie oraz jeden z potencjalnych objawów po zejściu z boiska i został natychmiast odizolowany od zespołu, wrócił do Warszawy oddzielnym samochodem. Klub na bieżąco spełnia wszystkie procedury, zawodnicy Legii są jednymi z najczęściej badanych w całej lidze 

- poinformował klub ze stolicy.

Wkrótce potem dodano, że wyniki testu na obecność wirusa SARS-CoV-2 u Lewczuka i Pekharta dały wynik negatywny.