Tusk komentował coraz częściej w ostatnim czasie pojawiające się w polityce wulgaryzmy.

To konwencja, do której ciężko się będzie niektórym przyzwyczaić, ale ilustruje ogrom autentycznych emocji - stwierdził.

Użyłem słowa łajdactwo wobec tego, co zrobił Jarosław Kaczyński i jego ekipa w środku pandemii, ale nawet jeśli będę unikał najostrzejszych sformułowań, to te emocje usprawiedliwiają ten język

- dodał.

Tusk poszedł nawet o krok dalej i stwierdził, że Jarosławowi Kaczyńskiemu... należałoby dać klapsa.

Należałoby mu dać klapsa, bo zachowuje się jak monstrualny nieznośny bachor

- wypalił były premier.

W tym kontekście nawiązał też do Donalda Trumpa.

Ich cechą jest to, że zachowują się jak najbardziej rozkapryszone bachory w piaskownicy. (…) Okładają się łopatkami bez umiaru

- stwierdził Tusk.