Oto prawdziwa miara skuteczności działań opozycji - rzeczywiście te protesty im się udały. Wyciągnęli na ulice tysiące, a teraz tysiące Polek i Polaków wysyłają na tamten świat. 

Ale to nie tylko oni. Ojców tej masowej eutanazji jest więcej: media, oszalali celebryci, którzy w większości niewiele rozumieją z tego, co dziś dzieje w Polsce i w całej Europie, nie potrafią dostrzec i ocenić konsekwencji grożącej nam katastrofy, ale „angażują się” widząc w tym działaniu jakieś profity. W rzeczy samej to właśnie one są wspólnym mianownikiem wszystkich siewców śmierci. Opozycja potęgowała zarażenia ściągając ludzi na ulice wiedziona wizją szansy na przejęcie władzy, a celebrycki światek - jakże często żyjący z internetowych zasięgów, dostrzegł w akcji potencjał ich powiększenia, a tym samym podbicia swoich stawek za sfotografowanie się z odkurzaczem, wybielaczem zębów czy kremem. Jedni i drudzy chcieli ugrać coś na protestach, mając w nosie los ludzi i przyszłość państwa. W końcu to nie oni będą dusić się w kolejkach do respiratorów czy tlenu. Większość z nich w razie potrzeby znajdzie pomoc w prywatnych klinikach, które potem zareklamują w swoich mediach społecznościowych. To dziadkowie czy babcie małolatów zagrzewanych przez nich do walki o macice, będą walczyć o każdy oddech. Bo dziesiątki tysięcy zakażonych dziennie to rozkład służby zdrowia - nie tylko w Polsce, ale po prostu wszędzie w Europie. I każdy, kto ma za grosz rozumu i sumienie - choćby w szczątkowej formie - winien to rozumieć i powstrzymywać się przed intensyfikacją międzyludzkich kontaktów. 

Każdy dzień demonstracji proaborcyjnych był wyrokiem śmierci na kilkaset osób w Polsce. Tego już nie cofniemy. Ale ciągle możemy ratować kolejnych. I to naprawdę jest w naszych rękach. Wirus nie wybiera - tak jak fantastycznie odnalazł się podczas protestów zwolenników zabijania nienarodzonych, tak równie skutecznie rozprzestrzeni się wśród uczestników masowych wydarzeń, których intencje są bardzo pozytywne. Marsz Niepodległości - jak wiele dobrego, by nie powiedzieć o tych, którzy w nim chodzą - również jest śmiertelnym zagrożeniem dla setek czy tysięcy starszych osób. 

Nie czarujmy się, iż można go zorganizować bezpiecznie. Nie można. Po prostu nie należy go organizować w tym roku, w poczuciu choćby szacunku dla pokolenia najstarszych rodaków, którzy walczyli o wolność Rzeczpospolitej narażając wszystko, co mieli najcenniejszego. Dziś my wszyscy jesteśmy im winni ochronę - nie ma lepszego sposobu by uczcić w tych okolicznościach ich bohaterstwo niż wykazać się odpowiedzialnością za ich zdrowie. Cześć i chwała Bohaterom. I życie.