Tomasz Sakiewicz zapytał, jak na tę chwilę wygląda sytuacja wyborcza w Stanach Zjednoczonych. Redaktor zauważył, że po zamknięciu urn mówiono, że wygrał Biden, kilka godzin później pewne wydawało się zwycięstwo Trumpa, a obecnie okazuje się, że sytuacja jest niepewna i raczej wygrywa Biden. 

- Ta niekorzyść jest cały czas jeszcze w rozgrywce. Po prostu trwa liczenie głosów. Te problemy wynikają z powodu mieszanego systemu w różnych stanach, czyli pocztowego i bezpośredniego przybycia do lokalu wyborczego. U nas w Pensylwanii był ten mieszany i właściwie Pensylwania jest wygrana, załatwiona

- powiedział Antoniak. 

- Tutaj już nic się nie zmieni. Te dwadzieścia elektorskich głosów jest na rzecz Trumpa. Gorzej wygląda niestety sytuacja w Michigan. Tam cały czas trwa liczenie głosów i w Wisconsin. To w tym roku będą języczki uwagi. Niestety przez ten mieszany system korespondencyjny, który też nie do końca się sprawdził, mogą być oszustwa wyborcze, może być dużo przekrętów ze strony demokratów. Na to w tej chwili zwracam uwagę Donald Trump, że po prostu dosypuje się głosy 

- dodał. 

Rozmówca Telewizji Republika ocenił, że cała sytuacja może ostatecznie skończyć się w grudniu w Sądzie Najwyższym, który oceni, czy do tych oszustw doszło. - Cały czas jednak żyjemy nadzieją. Modlimy się, że to się zakończy wcześniej i będzie minimalne, ale zwycięstwo dla Trumpa - stwierdził. 

- Ja jako wieczny optymista, wierzący w dobro i opatrzność Bożą, wierzę że wygra Trump, minimalną liczbą głosów, ale wygra i będzie kontynuacja tego, co zapoczątkował cztery lata temu, czyli powrotu Ameryki do silnego ośrodka odbudowy klasy średniej, ale przede wszystkim w światopoglądowych, będzie kontynuował obronę życia, pomoc rodzinie, promocję wartości chrześcijańskich, tradycyjnych. Moim zdaniem doszliśmy do momentu przełomowego, zarówno w Polsce, na Węgrzech, jak i w Stanach Zjednoczonych, że ta wojna kulturowa, marsz przez instytucje, uniwersytety, który rozpoczął się w 1968, dochodzi do kresu i wygrana Trumpa spowoduje, że nastąpi odwrót od tego i powrót do wartości, które są dla nas ważne. Do wartości chrześcijańskich

- mówił.