Ofiary należały do grupy etnicznej Amharów. Osoby, które przeżyły atak, doliczyły się 54 ofiar. 

Lokalna agencja medialna, Amhara Mass Media zacytowała jedną z ofiar ataku, która przeżyła, według której uzbrojona grupa zebrała około 200 osób na placu szkolnym w poniedziałek wieczorem, po czym otwarła do nich ogień. Bojówka poinformowała wcześniej, że zdobyła szkołę i 120 domów i spaliła je.

 

Część mieszkańców okolicy zdolnych do ucieczki, wcześniej opuściła teren i ukryła się w lasach.

W regionie grasuje oddział rebeliantów, nazywający siebie Armią Wyzwolenia Oromo, składający się z około 60 uzbrojonych żołnierzy. Lokalne media informują, że kontroluje on już sporą część terenu, do granicy z Sudanem Południowym.