Świętość jest powołaniem każdego z nas. Prymas Polski: „Trzeba do niej dorastać”

- Świętość jest powołaniem każdego człowieka. Trzeba dorastać do niej dzień po dniu i ukazywać ją swoim życiem. Pomaga w tym troska o drugich, solidarność, myślenie nie tylko o sobie – powiedział prymas Polski abp Wojciech Polak. "Jest to zasadnicze wezwanie adresowane do każdego chrześcijanina" – zaznaczył. Wyjaśnił, że w chrzcie świętym człowiek otrzymuje od Boga łaskę i jednocześnie wezwanie do zaangażowania i dania odpowiedzi całym naszym życiem".

pixabay

W Kościele katolickim 1 listopada obchodzona jest uroczystość Wszystkich Świętych. Wspomina się wówczas kanonizowanych świętych i bezimienne rzesze zmarłych, którzy cieszą się już chwałą nieba.

Abp Wojciech Polak zwrócił uwagę, że uroczystość Wszystkich Świętych przypomina o powszechnym powołaniu do świętości.

"Jest to zasadnicze wezwanie adresowane do każdego chrześcijanina" – zaznaczył. Wyjaśnił, że w chrzcie świętym człowiek otrzymuje od Boga łaskę i jednocześnie wezwanie do zaangażowania i dania odpowiedzi całym naszym życiem".

Zwrócił uwagę, że w tym dniu wspominamy także wszystkich, którzy w swoim życiu dali Bogu pozytywną odpowiedź.

"Nie są to tylko ci, którzy zostali oficjalnie uznani i ogłoszeni przez Kościół świętymi i błogosławionymi, ale także ludzie nieznani z nazwiska – święci z sąsiedztwa, jak lubi ich nazywać papież Franciszek. Oni swoim życiem, kochając Boga i drugiego człowieka, współpracowali z łaską i darem świętości, który otrzymali podczas chrztu świętego i 1 listopada wszystkich ich wspominamy i czcimy"

– powiedział prymas Polski.

Z powodu pandemii i wzrastającej w kraju liczby zachorowań w tym roku cmentarze od 31 października do 2 listopada są zamknięte.

Abp Polak zwrócił uwagę, że "istotę uroczystości Wszystkich Świętych, a więc oddawanie szczególnej czci świętym w tym dniu i modlitewna pamięć o naszych zmarłych wzajemnie się nie wykluczają. Przypomniał jednocześnie, że w tym roku – zgodnie z decyzją papieża Franciszka – cały listopad jest miesiącem szczególnie poświęconym pamięci tych, którzy już od nas odeszli".

"Każdy z nas może wybrać dowolne osiem dni listopada, w których podejmie modlitwę o życie wieczne dla swoich zmarłych i w ten sposób uzyska odpust zupełny. Osoby starsze, chore i ci, którzy z poważnych powodów nie będą mogli udać się na cmentarz, na przykład ze względu na zakazy gromadzenia się, mogą uzyskać odpust zupełny za zmarłych, modląc się w domu"

– zwrócił uwagę prymas Polski.

Pytany o chrześcijańskie rozumienie świętości, powiedział, że "nie ma ona nic wspólnego z bezgrzesznością czy ludzkim perfekcjonizmem". "Święci, nawracając swoje życie ku Bogu i jego Ewangelii, potwierdzali, że działa w nich Boża łaska i że ona daje konkretny wzrost. A świadectwem tego i owocem były ich czyny i postępowanie. I to jest dla nas przykład i ważna wskazówka, byśmy i my taką drogą podążali" – wyjaśnił abp Polak.

Zaznaczył, że "do świętości trzeba dorastać dzień po dniu i ukazywać ją nade wszystko swoim życiem i powołaniem – jak ktoś kiedyś trafnie powiedział, 'czynić zwykłe rzeczy w niezwykły sposób'".

Zwrócił uwagę, że każda człowiek ma swoją własną drogę do świętości. "Jej ramy wyznacza nam także nasze powołanie: do kapłaństwa, do małżeństwa, do rodzicielstwa, do życia konsekrowanego, także do życia w stanie wolnym. Nie ma jakiejś jednej matrycy świętości".

Na pytanie, co pomaga nam osiągnąć świętość, abp Polak odpowiedział, że "paradoksalnie pewnie także to, od czego często uciekamy, to, co jest trudne, co stanowi wyzwanie i wymaga poświęceń". "To bowiem uczy nas cierpliwości wobec nas samych i naszych bliźnich, a nade wszystko pozwala nam pokonać największą pokusę na drodze do świętości – własną pychę i egoizm" – dodał.

Prymas Polski zwrócił uwagę, że za pontyfikatu św. Jana Pawła II wielu świeckich wyniesiono na ołtarze.

"Podobnie dzieje się i teraz, w czasie pontyfikatu papieża Franciszka. Warto zwrócić uwagę, że najnowszym błogosławionym jest beatyfikowanym przed trzema tygodniami kilkunastoletni chłopak Carlo Acutis, który pokazał, że świętość jest dosłownie na wyciągniecie ręki"

– powiedział abp Polak.

Pytany, czy czas pandemii może pomóc nam na drodze do świętości, wskazał na słowa papieża Franciszka, który wielokrotnie powtarzał, że "albo ten czas przeżyjemy solidarnie, będąc w tym wszyscy razem, albo zginiemy".

"Troska o drugich, solidarność, myślenie nie tylko o sobie to dziś wielka pomoc w realizacji powołania do świętości. Przykład dają nam choćby pracownicy służb medycznych – ratownicy, pielęgniarki, lekarze, wolontariusze, wszyscy, którzy niosą pomoc zakażonym i potrzebujących, wypełniając niestrudzenie nie tylko swoje obowiązki, ale też przykazanie miłości"

– powiedział prymas Polski.

Przyznał, że śmierć bliskiej osoby zawsze jest bardzo trudnym przeżyciem. "Jeśli nie możemy lub nie zdążyliśmy się z nią pożegnać, nasz żal, smutek, czasem rozpacz jest jeszcze głębsza. To tragiczny i okrutny wymiar tej pandemii, że wielu ludzi umiera w samotności, z dala od najbliższych, dla których to oddzielenie też jest przecież doświadczeniem traumatycznym. Dla nas, wierzących, pociechą i oparciem jest świadomość, że nasze życie nie kończy się, ale się zmienia, że ci, którzy umierają, nie idą w nicość, ale odchodzą, by żyć i to żyć wiecznie" – powiedział abp Polak.

Pytany o los dzieci nienarodzone po śmierci duchowny powiedział, że Kościół wierzy, że są one w niebie. "Pan Bóg zabrał je do siebie. On jest łaską i miłosierdziem, a one – przed Jego obliczem – wstawiają się za nami wszystkimi, zwłaszcza za tymi, którzy oczekiwali ich tu na ziemi, nawet nie przypuszczając, jak wielkim darem i błogosławieństwem będą dla nich. I wciąż są" – podsumował prymas Polski.

 

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP

#Wszystkich Świętych #abp Wojciech Polak #prymas Polski

mz
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo