Prokuratura w Lyonie, która prowadzi śledztwo w sprawie tego zamachu i „pozostaje w ścisłym kontakcie roboczym z krajową prokuraturą antyterroystyczną”, podkreśliła w specjalnym oświadczeniu, że „zatrzymany mężczyzna, którego rysopis odpowiada portretowi pamięciowemu sprawcy, nie był uzbrojony, gdy go zatrzymano”. Jak zaznaczono, trwa „weryfikacja jego tożsamości oraz wszystkich okoliczności; będzie ona kontynuowana”.

Motywy, dla których oddano strzały do archiprezbitera Greckiego Kościoła Prawosławnego w Lyonie wciąż nie są dla nas jasne

 – oświadczył w wywiadzie telewizyjnym mer miasta Gregory Doucet.