Z exit poll, przeprowadzonego na zamówienie telewizji Imedi, GM zdobyło 55 proc. głosów, a opozycyjny Zjednoczony Ruch Narodowy wraz z blokiem Siła w Jedności – 23 proc. Według tego sondażu do parlamentu wejdzie osiem partii i dwa bloki. Badanie przeprowadziła firma Public Opinion Strategies.

Z kolei według exit poll kanału Rustawi 2 Gruzińskie Marzenie zdobyło 52,26 proc. głosów, a blok opozycyjny ZRN - Siła w Jedności – 25,33 proc.

Opozycyjna telewizja Mtawari archi również przeprowadziła exit poll. GM - według niego - prowadzi w wyborach z wynikiem 41 proc. Na drugim miejscu jest blok opozycyjny z wynikiem 33 proc.

W wyborach do parlamentu uczestniczyło 48 partii i dwa bloki. Centralna Komisja Wyborcza poinformowała, że na trzy godziny przed końcem głosowania frekwencja wyniosła 45,77 proc.

Po tegorocznej reformie ordynacji wyborczej 120 deputowanych wybieranych jest według systemu proporcjonalnego, a 30 - w okręgach jednomandatowych, co ma sprzyjać większej różnorodności sił politycznych reprezentowanych w parlamencie. Wcześniej proporcja ta wynosiła – 77 do 73. By do parlamentu mogły trafić mniejsze partie, próg wyborczy obniżono do 1 proc. Wprowadzono również przepis, który uniemożliwia samodzielne rządy partii, jeśli nie zdobyła ona co najmniej 40 proc. głosów.

Gruzińskie Marzenie, partia kierowana przez biznesmena Bidzinę Iwaniszwilego, od ośmiu lat rządzi Gruzją. Iwaniszwili to miliarder, najbogatszy człowiek w Gruzji, który wzbogacił się prowadząc liczne biznesy w Rosji. Wciąż zarzuca mu się powiązania z tym krajem, a jednym z głównych zarzutów jest sterowanie państwem „z tylnego siedzenia”, bez sprawowania żadnej formalnej funkcji. Opozycyjny ZRN zarzuca mu prorosyjskość i zarządzanie krajem w stylu mafijnym.

Zjednoczony Ruch Narodowy to partia, którą założył przebywający obecnie na emigracji na Ukrainie były prezydent Gruzji Micheil Saakaszwili. Formalnie na jej czele stoi polityk Grigol Waszadze. ZRN wraz z kilkoma innymi partiami tworzył w wyborach blok opozycyjny Siła w Jedności. Jako kandydata na premiera w przypadku wygranej proponował właśnie Saakaszwilego.

On sam, komentując wyniki wyborów, oświadczył, że partie opozycyjne „odniosły zdecydowane zwycięstwo”. Jego zdaniem „opozycja powinna stworzyć szeroką koalicję, rząd jedności narodowej”. Zapowiedział, że nie zamierza ubiegać się o funkcję premiera, by opozycja mogła zjednoczyć się.

„Chcę podziękować naszym wyborcom, aktywistom GM, liderom, wam, młodym, bo to wy przynieśliście to zwycięstwo. Gruzińskie Marzenie jako partia po raz trzeci wygrywa wybory”

– powiedział Iwaniszwili w sobotę wieczorem w Tbilisi.

Lokale były otwarte od 8 rano do 20 (od godz. 5 rano do 17 w Polsce). Głosowanie odbywało się z zastosowaniem dodatkowych środków bezpieczeństwa, związanych z rozprzestrzenianiem się koronawirusa. Uprawnionych do głosowania było ponad 3,5 mln osób, w tym 14170 osób poza granicami kraju.

W tle obecnych wyborów była pogarszająca się sytuacja gospodarcza kraju i nasilająca się epidemia koronawirusa. Według rządowych prognoz tegoroczny spadek PKB może wynieść 4 proc.