Fonda, która bywała zatrzymywana w latach 70. za udział w manifestacjach przeciw wojnie w Wietnamie, dokładnie rok temu brała udział w protestach klimatycznych. Mówiła wówczas, że zmobilizowały ją do tego młodziutka aktywistka Greta Thunberg i znana pisarka Naomi Klein, które koncentrują się teraz na działalności na rzecz klimatu.

Za te protesty była nawet zamykana. I to nie raz, a cztery!

Tym razem postanowiła odnieść się do trwających w Polsce protestów związanych z wyrokiem TK w sprawie aborcji, które to, rzecz jasna, poparła.

- Chylę czoła przed polskimi kobietami i dobrymi mężczyznami, którzy wspierają je w protestach przeciwko odebraniu kobietom prawa do kontrolowania własnego ciała. Żaden rząd, żadna grupa mężczyzn nie ma prawa zmuszać kobiety do rodzenia. Rząd musi trzymać się z dala od decyzji kobiet dotyczących ich ciał. Ale patriarchat jest ranny. Wie, że siła kobiet rośnie i boi się jej. To jest kąsanie zranionej bestii. Niebezpieczne, ale skazane na porażkę. Bądźcie silne. Przesyłam miłość i wyrazy podziwu ze Stanów Zjednoczonych. Jesteśmy z Wami!

- powiedziała w rozmowie z redaktor naczelną "Pisma" Magdaleną Kicińską.