Po godz. 18 na rondzie Dmowskiego zgromadziły się tysiące demonstrantów, a kolejni nadchodzą ze wszystkich ulic. Nad demonstracją lata policyjny śmigłowiec.

Spod KPRM tłum wyruszył około godz. 17.30. Wśród zgromadzonych tam osób byli politycy opozycji, m.in. szef PO Borys Budka i posłanka Katarzyna Lubnauer. Na miejsce podjechał samochód ciężarowy z prowizoryczną sceną. Z auta, które jechało na czele pochodu, odtwarzana była głośna muzyka i hasła.

Duży pochód ruszył z placu Zawiszy – gdy pierwsze rzędy mijały Rotundę, tył pochodu nadal znajdował się w okolicy pobliskiej placu stacji PKP Ochota. Nad maszerującymi latał policyjny śmigłowiec.

Spod placu Zamkowego tłum szedł przez plac Teatralny, plac Bankowy i dalej ulicą Marszałkowską. Marsz zabezpieczali policjanci. Wcześniej na starówce funkcjonariusze musieli interweniować, gdy doszło do próby prowokacji. Jak relacjonował obecny na miejscu reporter PAP, grupa zamaskowanych osób wbiegła od strony starówki, po czym rzucili race. Protestujący zaczęli uciekać. Po chwili policji udało się opanować sytuację. Po sytuacji zgromadzeni ruszyli w stronę ronda Dmowskiego.

Uczestnicy protestu skandują "J… PiS" i "Mamy dość". Po raz kolejny niosą ze sobą transparenty z różnorodnymi antyrządowymi i proaborcyjnymi hasłami. Wśród nich są: "Myślę, czuję, decyduję", "Niech ginie zbrodniczy reżim", "Nie decyduj za mnie", "Wolny wybór", "Zostaw kobiety, ogarnij kuwety", "Kobiety kobietom, PiS pisuarom", "Wolności oddać nie umiem" czy "Girls just wanna have fundamental rights".

Z ruchu wyłączone są Trakt Królewski, ul. Marszałkowska i odcinek al. Jerozolimskich.