Proces byłej burmistrz Nowych Skalmierzyc rozpoczął się w maju 2018 r. Według trzech pokrzywdzonych pracownic, mobbing wobec pracowników urzędu miał być stosowany od wielu lat.

W 2016 roku, po jednej z narad w urzędzie, pracownicy zdecydowali się zawiadomić ostrowski oddział Okręgowego Inspektoratu Pracy w Poznaniu o sprawie złego traktowania przez Bożenę B. osób zatrudnionych w urzędzie.

Pod skargą na zachowanie burmistrz podpisało się 48 spośród 62 pracowników urzędu. Bożenie B. zarzucono znęcanie psychiczne, poniżanie i dyskryminację ze względu na płeć.

Kontrola przeprowadzona przez ostrowski oddział PIP w urzędzie potwierdziła szereg nieprawidłowości. Sprawa trafiła do Prokuratury Rejonowej w Kępnie, a w październiku 2017 r. Bożena B. usłyszała zarzuty.

Dwa lata później Sąd Rejonowy w Ostrowie Wlkp. skazał Bożenę B. za to, że naruszała prawa pracownika do poszanowania godności i ochrony prywatności.

Zdaniem sądu jedną z pracownic b. burmistrz pomawiała o utrzymywanie związków pozamałżeńskich z innym pracownikiem urzędu, naruszała jej prywatność poprzez ustalanie kwestii związanej z ojcostwem jej dziecka, ingerowała w jej prawo do wypoczynku, domagając się np. przedstawienia informacji o sposobie wykorzystania urlopu wypoczynkowego.

Pozostałe pracownice także były pomawiane o utrzymywanie związków pozamałżeńskich z innymi pracownikami urzędu.

Oskarżona zakrzykiwała mobbingowane pracownice w celu uniemożliwienia wypowiedzenia się i kierowała w stosunku do nich bezpośrednie informacje o braku sympatii w stylu - nie podobasz mi się. Zmierzała do skrzywdzenia i poniżenia pracownic, uznania je za osoby o niskim morale, źle prowadzące się i wyeliminowania z zespołu pracowników

 – podawała przykłady mobbingu sędzia Beata Kośmieja.

Te działania – zdaniem ostrowskiego sądu – wywołały u pokrzywdzonych kobiet poczucie zagrożenia, poniżenia i ośmieszenia. Kobiety zmuszone były korzystać z terapii psychologicznej i opieki psychiatrycznej. Oskarżona była burmistrzem w gminie przez ponad 20 lat; do popełnienia żadnego z zarzucanych jej czynów nie przyznała się.

Sąd wymierzył oskarżonej karę grzywny w wysokości 15 tys. złotych i podał treść wyroku do publicznej wiadomości.

Od wyroku ostrowskiego sądu Bożena B. odwołała się do Sądu Okręgowego w Kaliszu. W apelacji wnosiła o uniewinnienie lub przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania; twierdziła bowiem, że nie chciała złośliwie poniżać czy ośmieszać pracowników, a jej zachowanie miało wynikać z... troski o podwładnych.

W piątek sąd uznał apelację za niezasadną i podtrzymał wyrok sądu pierwszej instancji. Sędzia Krzysztof Patyna w uzasadnieniu oświadczył, że zgodnie z kodeksem pracy pracownikom przysługuje prawo ochrony przed tzw. mobbingiem, czyli przed poniżaniem, ośmieszaniem ze strony innych pracowników lub pracodawcy.

"Oskarżona, która występowała jako pracodawczyni, kierownik urzędu jednostki organizacyjnej, swoim zachowaniem wyczerpała znamiona przestępstwa art. 218 kk" – powiedział sędzia.