Rada alarmuje, że uzyskiwanie wyników fałszywie ujemnych - w przypadku nieprawidłowego pobrania, które jest wysoce prawdopodobne przy pobraniu samodzielnym przez osobę niedysponującą odpowiednimi kwalifikacjami - może sprzyjać rozprzestrzenianiu się zakażenia.

Krajowa Rada Diagnostów Laboratoryjnych podnosi, że samopobieranie przez pacjentów wymazów narusza zasady wynikające z rozporządzenia w sprawie standardów jakości dla medycznych laboratoriów diagnostycznych i mikrobiologicznych. Przy samodzielnym pobraniu materiału przez pacjenta nie jest spełniony wymóg jednoznacznej identyfikacji pacjenta.

W konsekwencji może dochodzić do błędu w przypisaniu wyniku badania do konkretnej osoby, co nie tylko skutkować może niezgodnościami w dokumentacji medycznej, ale utrudniać zapobieganie i zwalczanie zakażeń. Rada podnosi, że w efekcie pojawia się ryzyko kierowania dochodzenia epidemicznego w stosunku do niewłaściwych osób i brak takich dochodzeń w stosunku do osób faktycznie zakażonych.

Diagności wskazują też, że samodzielne pobieranie materiału do badań (w tym wypadku wymazu z górnych dróg oddechowych), narusza również przepisy ustawy o diagnostyce laboratoryjnej, która przyjmuje zasadę zamkniętego katalogu osób uprawnionych do pobierania materiału do badań laboratoryjnych.

"Wymogi dotyczące osób uprawnionych do pobierania materiału do badań winny być szczególnie ściśle przestrzegane w odniesieniu do badania służącego wykrywaniu obecności wirusa, w związku z występowaniem którego ogłoszony został stan epidemii"

– zaznaczają diagności.

"Nie ulega zatem wątpliwości, iż naruszenie przepisów nie ma charakteru błahego czy nieistotnego i jest szkodliwe społecznie, gdyż może się przyczyniać do utrudnienia zapobieganiu i zwalczaniu zakażeń, (zwłaszcza poprzez generowanie wyników fałszywie ujemnych oraz poprzez brak weryfikacji danych osobowych osoby badanej, istotnych dla działań organów inspekcji sanitarnej w razie uzyskania wyniku pozytywnego)" – podkreślają diagności.

"Tego typu praktyki stwarzają zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego, sprzyjając pogarszaniu się sytuacji epidemiologicznej"

- alarmują