Zdaniem Rzecznika Finansowego bank nie zrealizował ciążącego na nim obowiązku zwrotu kwoty nieautoryzowanej transakcji płatniczej, wynikającego z przepisów ustawy o usługach płatniczych. Rzecznik przypomniał w komunikacie, że sąd I instancji skargę klientki uwzględnił, a sąd II instancji - odrzucił. Klientka skierowała do Rzecznika Finansowego wniosek o złożenie skargi nadzwyczajnej do Sądu Najwyższego.

Analiza materiałów i dokumentacji zebranej w sprawie wykazała, że do wydania niekorzystnego wyroku dla klientki doszło na skutek rażących naruszeń prawa, w szczególności przepisów ustawy o usługach płatniczych. Dlatego zdecydowałem się złożyć Skargę Nadzwyczajną do Sądu Najwyższego

- powiedział Rzecznik Finansowy Mariusz Jerzy Golecki.

O opinii Rzecznika, z opisu sprawy wynika, że klientka padła ofiarą oszustwa, a transakcja została przeprowadzona bez jej wiedzy i zgody. Zdaniem Rzecznika Finansowego w tej sytuacji bank był zobowiązany do niezwłocznego zwrotu środków w ustawowych terminach.

Jak przypomniał Rzecznik, unijne i polskie przepisy stanowią, że pieniądze z nieautoryzowanej transakcji powinny wrócić na konto klienta nie później niż do końca dnia roboczego następującego po dniu stwierdzenia wystąpienia takiej transakcji lub po dniu otrzymania zgłoszenia od klienta. Jedynym wyjątkiem od zasady zwrotu kwoty nieautoryzowanej transakcji w tym terminie jest uzasadnione i należycie udokumentowane podejrzenie próby oszustwa ze strony klienta.


Jak poinformował też Rzecznik, w I półroczu 2020 r. trafiło do niego 426 skarg na działanie banków w odniesieniu do nieautoryzowanych transakcji i było to 80 proc. wszystkich wniosków związanych z naruszeniem ustawy o usługach płatniczych. W całym 2019 r. wniosków o interwencję było 612.

Według Rzecznika, powołującego się na wyniki przeprowadzonej przez niego w bankach ankiety, zgłoszeń nieautoryzowanych transakcji miesięcznie jest w skali całego rynku 15-18 tys. miesięcznie.