Wielotysięczne protesty przeciw zaostrzeniu prawa aborcyjnego trwają od zeszłego czwartku. To skutek orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, który stwierdził, że przepis zezwalający - na mocy ustawy z 1993 r. - na dopuszczalność aborcji w przypadku dużego prawdopodobieństwa ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu jest niezgodny z konstytucją.

W czwartek premier Mateusz Morawiecki zaapelował o odwołanie planowanych na piątek protestów ze względu na nasilającą się w kraju epidemię koronawirusa. Jak podkreślił, protesty w takich warunkach są zagrożeniem dla życia m.in. seniorów.

Sobolewski był pytany w Programie 3 Polskiego Radia, czy możliwe jest wprowadzenie stanu wyjątkowego dla zapewnienia bezpieczeństwa zdrowotnego Polakom.

- Nie ma takich planów, nie ma takich założeń o stanie wyjątkowym

- oświadczył Sobolewski. Jak podkreślił, "stan wyjątkowy wiązałby się z mnóstwem innych ograniczeń, ale nie tylko w sferze społecznej i gospodarczej".