Rolnicy, nieprowadzący działalności gospodarczej, często nawet nie wiedzą, że mogą ogłosić upadłość konsumencką. Ponoszą wówczas mniejsze wydatki niż upadli przedsiębiorcy. To jednak wiąże się z likwidacją ich majątku. Dlatego warto rozważyć restrukturyzację, która pozwala na zachowanie gospodarstwa i oddłużenie go. Daje też ochronę przed egzekucją, nawet jeśli już została wszczęta.

Procedura może przebiegać w ramach pomocy publicznej, udzielanej przez ARiMR lub KOWR. Kluczowe jest sporządzenie planu restrukturyzacyjnego i przekonanie większości wierzycieli do układu. Ale to już są zadania dla profesjonalnego doradcy.

Ogłoszenie upadłości

Rolnik, który nie figuruje w Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej i faktycznie nie prowadzi działalności na dużą skalę, nie jest przedsiębiorcą. Nie może więc korzystać z praw przysługujących właścicielowi przedsiębiorstwa. Tak jest m.in. w sytuacji zadłużenia.

Według art. 6 pkt. 5 ustawy Prawo upadłościowe, osoby fizyczne prowadzące gospodarstwa rolne, które nie wykazują żadnej działalności gospodarczej lub zawodowej, nie mogą ogłosić upadłości. Oznacza to, że nie są uprawnione do skorzystania z procedury przewidzianej dla przedsiębiorców. Mają jednak do wyboru inne możliwości uwolnienia się od długów. Mogą skorzystać m.in. z upadłości konsumenckiej.

Przy zastosowaniu tego rozwiązania wierzyciel nie może złożyć windykacyjnego wniosku o ogłoszenie upadłości, jak to ma miejsce w przypadku rolnika prowadzącego działalność gospodarczą. Jednak w pewnych przypadkach istnieje możliwość uznania podmiotu prowadzącego gospodarstwo rolne za przedsiębiorcę bez formalnego wpisu do CEIDG. Jest to indywidualnie oceniane przez sąd rozpoznający wniosek wierzyciela.

Nie bez znaczenia dla sytuacji prawnej rolnika, nieprowadzącego działalności gospodarczej, jest okoliczność, iż nie ma on obowiązku złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości. W przypadku przedsiębiorcy brak takiego wnioskowania wiąże się z odpowiedzialnością nie tylko cywilnoprawną, ale również karną.   

Warto też podkreślić, że rolnik, nieprowadzący działalności gospodarczej, ponosi jedynie koszt związany z opłatą sądową od wniosku o ogłoszenie upadłości. Wynosi on 30 zł. Z kolei upadłość przedsiębiorcy wiąże się z dużo większymi wydatkami. Uiszcza on opłatę sądową w wysokości jednego tysiąca złotych i zaliczkę na wydatki w toku postępowania w przedmiocie ogłoszenia upadłości, równą 5148,07 złotych. Co więcej, sąd upadłościowy może oddalić wniosek przedsiębiorcy z uwagi na ubóstwo masy upadłości.

Trzeba jednak wiedzieć o tym, że upadłość wiąże się nie tylko z oddłużeniem, ale również z likwidacją całego majątku upadłego. Rolnik może znaleźć nabywcę, który wykupi gospodarstwo, nie pozostawiając na nim obciążeń. Ma też prawo wybrać osobę z rodziny. Wtedy tzw. ojcowizna zostaje w rękach krewnych lub innych wskazanych osób.  

Lepsza restrukturyzacja?

Należy również dodać, że rolnik, nieprowadzący działalności gospodarczej, może skorzystać z procedury restrukturyzacyjnej. Ma taką możliwość oddłużenia swojego gospodarstwa, chociaż nie posiada przedsiębiorstwa.

Restrukturyzacja umożliwia uniknięcie upadłości, czyli utraty gospodarstwa. I pozwala je oddłużyć. Jednak zainteresowany nie może sam przeprowadzić takiej procedury. Konieczna jest pomoc doradcy restrukturyzacyjnego. Samodzielne działania kończą się z reguły niepowodzeniem. Tylko wsparcie specjalisty odpowiednio może zabezpieczyć interesy rolnika.   
Podmiot prowadzący gospodarstwo rolne ma możliwość ubiegania się o restrukturyzację w ramach pomocy publicznej, świadczonej przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Jest ona oferowana m.in. w formie dopłat do oprocentowania kredytu udzielonego przez bank. Możliwa jest też pożyczka na sfinansowanie spłaty długu.

Ponadto Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa (KOWR) może pomóc podmiotowi prowadzącemu gospodarstwo rolne w formie gwarancji zabezpieczającej spłatę kredytu restrukturyzacyjnego. Ośrodek może również przejąć dług pod warunkiem przeniesienia całości albo części własności nieruchomości rolnej na rzecz Skarbu Państwa, za zgodą wszystkich wierzycieli. Przy skorzystaniu z tej opcji rolnik może dzierżawić gospodarstwo i ma prawo jego pierwokupu.  

Agencja udziela dopłat w wysokości od 40% do 60% oprocentowania kredytu restrukturyzacyjnego, za pośrednictwem banku, na podstawie umowy. Ich suma nie może przekroczyć 5 mln złotych, a okres kredytowania – 10 lat. Z kolei pożyczka na sfinansowanie zadłużenia jest udzielana na maksymalnie 15 lat, w kwocie identycznej jak wyżej.  
Natomiast gwarancja spłaty kredytu restukturyzacyjnego jest udzielana przez KOWR bankowi, z którym rolnik zawarł umowę. KOWR może przejąć dług o charakterze pieniężnym, który powstał w związku z prowadzeniem działalności rolniczej. Jego wysokość nie może przekraczać wartości nieruchomości pomniejszonej o sumę ustanowionej na nią hipoteki.

Warunki oddłużenia

W celu uzyskania pomocy publicznej przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (ARMiR) należy opracować plan restrukturyzacyjny. Musi go zaakceptować właściwy, ze względu na miejsce zamieszkania rolnika, dyrektor wojewódzkiego ośrodka doradztwa rolniczego w terminie 30 dni od dnia złożenia wniosku o restrukturyzację.

Przepisy ustawy o restrukturyzacji zadłużenia podmiotów prowadzących gospodarstwo rolne określają zakres planu, który sporządza doradca restrukturyzacyjny przy wsparciu ekonomisty. Musi on wskazać źródła finansowania działań oraz prognozę ekonomiczno-finansowych efektów ich wdrożenia.

Nawet wypowiedzenie umów istotnych dla funkcjonowania gospodarstwa rolnego czy prowadzenie postępowań egzekucyjnych nie zamyka możliwości korzystania z prawa restrukturyzacyjnego. Otwarcie postępowania skutkuje uzyskaniem ochrony przed wierzycielami i ich agresywnymi działaniami. W takiej sytuacji komornik nie może już prowadzić egzekucji w stosunku do rolnika, a w szczególności – licytacji gospodarstwa i maszyn.

Dzięki uproszczonemu postępowaniu restrukturyzacyjnemu rolnik ma instrument prawny umożliwiający oddłużenie bez konieczności poddawania się na początkowym etapie procedurom wymagającym udziału sądu restrukturyzacyjnego. To zmniejsza koszty i pozwala szybko uzyskać ochronę. Trzeba tylko przekonać większość wierzycieli do przyjęcia układu. Łatwiej uzyskać takie poparcie, zwołując zgromadzenie niż organizując pisemne głosowanie. Decydują o tym różne sposoby liczenia głosów.

Prowadzenie rozmów z wierzycielami i przekonywanie ich do układu to już zadania doradcy restrukturyzacyjnego. Przy jego wsparciu rolnik uzyskuje możliwość przeprowadzenia restrukturyzacji nie tylko zadłużenia, ale również samych aktywów.

Na koniec warto dodać, że uproszczone postępowanie restrukturyzacyjne jest najtańszą dostępną procedurą dla rolnika. Jednak każde postępowanie jest inne, dlatego nie można precyzyjnie wskazać jego kosztów. Doświadczenie pokazuje, że oscylują one w przedziale od 15 tys. do nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych. Uzależnione jest to m.in. od liczby wierzycieli i struktury wierzytelności.



Artykuł pochodzi ze strony filarybiznesu.pl