Wyzwanie dla programu „Za życiem”

  

Emocje, jakie wzbudził wyrok Trybunału Konstytucyjnego, są zrozumiałe. Ludzie wychowywani w duchu liberalnym przez kulturę masową nie są w stanie uzmysłowić sobie i przyjąć za własne zdanie, że życie człowieka podlega ochronie od poczęcia aż do naturalnej śmierci.

Ta dyskusja tocząca się od wiosny 1989 roku, gdy kwestia aborcji została świadomie wprowadzona jako temat walki politycznej przez służby specjalne upadającej PRL, przyniosła przekonanie, że aborcja nie jest „zabiegiem” z pakietu środków antykoncepcyjnych, a płód jest dzieckiem. Pomógł w tym także rozwój medycyny – badania USG pokazujące dokładnie dziecko w brzuchu matki skutecznie rozwiewają wątpliwości wielu kobiet. Z takiego właśnie przekonania Trybunał wywiódł swój wyrok: „Życie ludzkie jest wartością w każdej fazie rozwoju i jako wartość, której źródłem są przepisy konstytucyjne, powinno ono być chronione przez ustawodawcę” – stwierdził w uzasadnieniu sędzia Justyn Piskorski. Chodzi o artykuł 38 Konstytucji, który mówi, że „Rzeczpospolita Polska zapewnia każdemu człowiekowi prawną ochronę życia”, oraz artykuł 30: „Przyrodzona i niezbywalna godność człowieka stanowi źródło wolności i praw człowieka i obywatela. Jest ona nienaruszalna, a jej poszanowanie i ochrona jest obowiązkiem władz publicznych”. W napisanej przez środowiska postkomunistyczne w 1997 roku ustawie zasadniczej zawarta jest bezwarunkowa ochrona życia – zwracał na to uwagę już były prezes Trybunału Konstytucyjnego prof. Andrzej Zoll. Obecny wyrok TK może się nie podobać. Ale nie sposób stwierdzić, że nie wynika on z konstytucji RP, na którą tak lubi się powoływać totalna opozycja.

Ale manifestujący pod wulgarnymi hasłami wraz ze swymi przedstawicielami w stylu poseł Scheuring-Wielgus dających przy okazji upust prostackim, agresywnym wypowiedziom, nie zawracają sobie głowy lekturą Konstytucji i analizą prawną. Działa także propaganda lewicowo-liberalnych środowisk i mediów utożsamiających aborcję z prawami człowieka. Niemniej moim zdaniem ten wyrok wymaga regulacji ustawowych wspierających kobiety. Wiem, że po prawej stronie jest to opinia niepopularna i każde odstępstwo od prawicowej poprawności politycznej hasła „za życiem” spotyka się z hejtem. Znam to z autopsji – gdy wypowiadałam się publicznie przeciw zaostrzaniu ustawy aborcyjnej i łamaniu kompromisu, który w tej sprawie został przez laty zawarty – spotkałam się z agresywną napaścią Kai Godek i jej zwolenników, z zestawianiem moich zdjęć z zakrwawionym embrionem i manipulowaniem moimi słowami. Celowali w tym także dziennikarze mieniący się „katolickimi” i pracujący w katolickich mediach. Ta nienawiść, która jest uruchamiana wobec każdego, kto wypowiada się przeciw wprowadzeniu całkowitego zakazu aborcji ze względu na nieodwracalne, śmiertelne schorzenia nienarodzonego dziecka, robi swoje – dziś wielu moich kolegów parlamentarzystów z Prawa i Sprawiedliwości a także wielu publicystów po antykomunistycznej stronie woli milczeć, mimo że wcale nie są zachwyceni wyrokiem TK. Chciałabym więc tą drogą publicznie wyrazić wsparcie dla posła Bolesława Piechy, który zapowiedział, że grupa posłów PiS przeanalizuje możliwość takich zmian w ustawie, które będą zgodne z Konstytucją, a które nie będą bezwzględnie nakazywać kobietom rodzenia dzieci, mających schorzenia o charakterze letalnym, czyli obarczonym takim zaburzeniem rozwojowym, które powoduje śmierć. „Wielu praktyków i prawników ma rację, że nie wolno zmuszać kobiety do heroizmu. Jest wiele ciąż, gdzie płód się rozwija ze względów genetycznych, wrodzonych, w ten sposób, że na pewno obumrze” – mówił Bolesław Piecha w jednej ze stacji tv. Trudność polega na zdefiniowaniu, co jest wadą letalną, ale jest to – przy wsparciu genetyków, lekarzy i prawników – możliwe także w ramach obowiązującej Konstytucji.

Tymczasem konieczne jest rozszerzenie rządowego programu „Za życiem”, którego głównym celem jest wspieranie rodzin z osobami niepełnosprawnymi, a szczególnie kobiet w ciąży i po urodzeniu chorego dziecka. Program obejmuje dofinansowanie diagnostyki i terapii prenatalnej oraz wprowadza dodatkowe, jednorazowe świadczenie w wysokości 4 tys. zł. Przysługuje ono w wypadku narodzin dziecka z ciężkim i nieodwracalnym upośledzeniem albo nieuleczalną chorobą zagrażającą jego życiu. Do września tych świadczeń wypłacono blisko 2,9 tys. na kwotę ponad 11 mln zł. W ubiegłym roku w ramach tego programu do polskich rodzin trafiło 17,4 mln zł. Po wejściu w życie wyroku TK potrzeby okażą się prawdopodobnie większe i trzeba się także na to przygotować.

Wyrok TK oznacza zatem podwójne wyzwanie. Obok potrzebnej, moralnej satysfakcji, że polskie prawodawstwo wypełnia przykazanie dekalogu „Nie zabijaj” i chroni każde życia od poczęcia do śmierci, stawia też pytania o to, jak chronić kobiety przed ogromnym cierpieniem, jak uznać ich konstytucyjne prawo do poszanowania godności w wypadku, gdy prawo nakazuje przeżywanie cierpienia i bólu oraz wymaga heroicznego poświecenia w wypadku ciąż o wadach letalnych (do nich nie należą ani zespól Downa, ani Turnera). I drugie – jak polskie państwo ma wspierać te kobiety i rodziny, które doświadczyły takiego cierpienia. Te pytania umykają uwadze licznym „obrońcom życia”. Jednak w tej sprawie także trzeba będzie coś szybko zrobić.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska

Wczytuję komentarze...

  

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts