W czwartek rano w wyniku ataku nożownika w bazylice Notre Dame w Nicei zginęły trzy osoby, w tym jednej obcięto głowę; kilka osób zostało rannych. Sprawca, który wykrzykiwał: "Allahu Akbar" (Bóg jest wielki) został postrzelony przez policję, zatrzymany i przewieziony do szpitala. Śledztwo wszczęła krajowa prokuratura antyterrorystyczna (PNAT).

"Z wielkim smutkiem przyjąłem wstrząsającą wiadomość o brutalnym zabójstwie trzech bezbronnych osób w bazylice Notre-Dame i w jej pobliżu. Nic nie może stanowić usprawiedliwienia dla tego aktu nieludzkiego barbarzyństwa. Zapewniam Pana, że w tym tragicznym dniu Polska i Polacy są w szczególny sposób solidarni z Narodem Francuskim, a zwłaszcza z mieszkańcami Nicei"

- napisał prezydent w depeszy skierowanej do francuskiego prezydenta Emmanuela Macrona.

"Proszę przekazać wyrazy głębokiego współczucia bliskim ofiar. Zachowujemy ich w naszych myślach i modlitwach"

- dodał prezydent.

Po ataku w Nicei premier Jean Castex ogłosił stan zagrożenia terrorystycznego w całym kraju. Szef francuskiego rządu podkreślił, że ryzyko kolejnych ataków terrorystycznych w kraju jest wysokie.