Kamil Grosicki został zawodnikiem West Bromwich Albion w styczniu, a latem wraz z klubem świętował awans do Premier League. Jesienią miał zostać wypożyczony do rywalizującego klasę niżej Nottingham Forest. Potwierdzenie dotarło ostatniego dnia okienka transferowego, ale minimalnie po terminie. Jak podaje portal "meczyki.pl" dokumenty zostały przesłane o 21 sekund za późno, a Anglicy okazali się bardzo skrupulatni.

"Turbo Grosik" spóźnił się z transferem o sekundy

English Football League uznała, że działacze spóźnili się i zmiany przynależności klubowej 32-letniego Polaka nie zatwierdziła. Na ostateczną decyzję czekano do czwartku.

WBA początkowo nie zgłosiło Grosickiego do składu na sezon 2020/21 w angielskiej Premier League. Po ostatecznym wyjaśnieniu jego najbliższej przyszłości klub poinformował jednak w czwartek, że został on dołączony do listy.

Reprezentant Polski będzie dziś trenował z "Baggies" i od razu jest gotowy do gry

- podano.

Pytanie czy Grosicki faktycznie dostanie jednak szansę występów w Premier League pozostaje otwarte. WBA w poniedziałek zmierzy się na wyjeździe z Fulham.