"Pamiętacie jak #TotalnaOpozycja przy 300 zakażeniach torpedowała wybory w maju? Mówili: +zabójcze koperty+. Dziś jest 20000 zakażeń, a oni namawiają do protestów i organizują taneczne party na ulicach. Opozycjo. Masz krew na rękach. Za kilka dni sama zobaczysz ile"

- czytamy we wpisie wiceszefa MSWiA opublikowanym na Twitterze.

W ubiegłym tygodniu Trybunał Konstytucyjny orzekł, że przepis zezwalający na dopuszczalność aborcji w przypadku dużego prawdopodobieństwa ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu jest niezgodny z konstytucją.

Orzeczenie TK wywołało falę protestów, które odbywają się codziennie w wielu miastach w całej Polsce. Formalnie żadne zgromadzenie nie może być zarejestrowane, ponieważ zakazują tego przepisy związane z epidemią. Przychylność dla strajku wyraziła większość opozycji, w tym m.in. prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, który wielokrotnie powtarzał, że orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego celowo zapadło w takim momencie.

O zagrożeniach wynikających z tłumnego wychodzenia na ulice mówił m.in. premier Mateusz Morawiecki.

"Mam apel do wszystkich protestujących - niech ten gniew, niech ta niechęć skupi się na mnie, na politykach, niech dotyka mnie, ale niech nie dotyka tych, których za dwa tygodnie może dotknąć, bo państwo protestujący zetkniecie się z jakimiś osobami starszymi, w autobusie, w domu, na spotkaniu i to może owocować dramatycznymi skutkami"

- powiedział w czwartek premier.

Resort zdrowia przekazał w czwartek, że badania laboratoryjne potwierdziły zakażenie koronawirusem u 20 tys. 156 kolejnych osób - to największy dobowy przyrost wykrytych przypadków koronawirusa od początku epidemii.