Włamania do muzeów w miejscowościach Beek i Ossendrecht spowodowały, że sprawdzane są zabezpieczenia w muzeach poświęconych II wojnie światowej na terenie całego kraju - powiedziała Janneke Kennis, która pracuje w muzeum w Overloon.

Dodała, że skradziona broń jest tak wyjątkowa, że gdyby została wystawiona na sprzedaż w internecie, natychmiast zostałaby rozpoznana. Jej zdaniem złodzieje byli dobrze przygotowani i wyglądało na to, że zabrali przedmioty zamówione do prywatnych kolekcji.

„Prawdopodobnie zrobili rozeznanie w muzeach, żeby zobaczyć, co jest im potrzebne do włamania, sporządzili listę i przeprowadzili to w bardzo profesjonalny sposób”

- powiedziała.

Podczas kradzieży z muzeum w Beek w sierpniu złodzieje sforsowali bramy i staranowali frontowe drzwi. Do przewiezienia skradzionych przedmiotów wykorzystali kilka pojazdów.

Z muzeum w miejscowości Ossendrecht dwa tygodnie temu ukradziono prawie całą kolekcję, w tym warte setki tysięcy euro mundury SS, sztylety, hełmy, spadochrony czy lornetki.

Muzeum w Overloon zwróciło właścicielom część wypożyczonych przedmiotów, ponieważ w związku z ostatnimi kradzieżami uznano je za zbyt cenne na to, by mogły być wystawiane.