Wielotysięczne protesty przeciw zaostrzeniu prawa aborcyjnego trwają od czwartku. To skutek orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, który stwierdził, że przepis zezwalający - na mocy ustawy z 1993 r. - na dopuszczalność aborcji w przypadku dużego prawdopodobieństwa ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu jest niezgodny z konstytucją. 

Zdaniem Szelągowskiej, „to rząd, a właściwie prezes PiS odpowiada za to, w jakim stanie jest ten kraj".

Jaki pisze na Instagramie:

To on decyduje komu i za co oddawane są wpływy i gigantyczne pieniądze. To on wprowadza własne przekonania jako te obowiązujące, za nic mając literę prawa.

Przy okazji apeluje do protestujących o... rozsądek!

Jeżeli słusznie krzyczymy: wy*******ać od naszych ciał, umysłów i przekonań, to nie w*********my się w przekonania innych. I to nie tylko dlatego, że pan Kaczyński przy pomocy TVPiS zmanipulują to do poziomu ataku na Kościół i podstawowe wartości, wzywając do patriotycznej walki w ich obronie, dzieląc ten kraj jeszcze mocniej tylko ze zwykłej przyzwoitości

- stwierdza. Dodaje też, że "jeżeli walczymy o wolność wyboru, a nie dajemy innym prawa do swoich poglądów, wiary i modlitwy, to same stajemy się oprawcami".

Zobaczcie: