Przed Grobem Nieznanego Żołnierza na praskim wzgórzu Vitkov prezydent Milosz Zeman, premier Andrej Babisz, przedstawiciele parlamentu oraz partii politycznych złożyli wieńce upamiętniające legionistów walczących na frontach I wojny światowej. Wieniec złożył także arcybiskup praski, prymas Czech kardynał Dominik Duka. Politycy składali wieńce samotnie w pięciominutowych odstępach. Nie było asysty oddziałów wojskowych ani przemówień.

Zaapelował o zjednoczenie się w walce z koronawirusem i wspólne przezwyciężenie trudnych czasów. Powiedział, że Czechy wrócą do sukcesów, które odnosiły przed pandemią.

Do tradycji obchodów rocznicy powstania Czechosłowacji należy uroczysta zmiana warty Straży Zamkowej. Ze względu na ograniczenia epidemiczne w środę oglądało ją jedynie kilkadziesiąt osób, które musiały mieć założone maseczki i utrzymywać odstęp od siebie nawzajem. Ceremonii przyglądali się także niektórzy politycy, którzy przyjechali na Plac Zamkowy, by złożyć kwiaty pod pomnikiem jednego z twórców niepodległej Czechosłowacji i jej pierwszego prezydenta, Tomasza Garrigue Masaryka.

W rocznicowej zmianie wart uczestniczyli wojskowi motocykliści, a także orkiestra Straży Zamkowej wraz z solistą. Pierwsza jednostka, która strzegła siedziby prezydenta Czechosłowacji, powstała w grudniu 1918 r. Przestała istnieć w latach II wojny światowej i na krótko została przywrócona do życia w latach 1945-48. Po przewrocie komunistycznym jej obowiązki przejęły formacje milicji. Tradycję Straży Zamkowej odnowiono po 1989 r., za rządów prezydenta Vaclava Havla.

Tradycyjnym zwieńczeniem obchodów rocznicy powstania Czechosłowacji jest ceremonia w średniowiecznej sali władysławowskiej Zamku na Hradczanach, podczas której prezydent wręcza najwyższe odznaczenia państwowe. Zeman początkowo chciał, by tegoroczna uroczystość się odbyła, przy zachowaniu najwyższych standardów higienicznych. Ostatecznie po rekomendacji służb sanitarnych i ministra zdrowia zmienił zdanie i odwołał ceremonię. Odznaczenia zostaną wręczone w przyszłym roku.