Przestępstwo zgłosiła matka 38-latka. Poinformowała policjantów, że podejrzewa syna o zabicie jej psa, wskazała miejsce zakopania zwłok zwierzęcia. Okazało się, że przyczyną śmierci była rana postrzałowa; na razie nie wiadomo dokładnie, z jakiej broni.

Po zatrzymaniu mężczyzny wyszło na jaw, że jest on poszukiwany do odbycia kary 2 lat i 10 miesięcy więzienia za wcześniejsze przestępstwa, m.in. kradzież i jazdę samochodem będąc w stanie nietrzeźwości. Za uśmiercenie psa, co zostało zakwalifikowane jako zabicie zwierzęcia ze szczególnym okrucieństwem, grozi mu do 5 lat więzienia.