Elektryfikacja europejskiego sektora transportu, budownictwa i przemysłu do 2050 r. mogłaby ograniczyć emisję gazów cieplarnianych nawet o 60% - wynika z raportu firmy badawczej BloombergNEF (BNEF), przygotowanego we współpracy z Eaton i Statkraft. Jednak, aby tak się stało, potrzebne są m.in. dynamiczny rozwój odnawialnych źródeł energii oraz zdecydowane działania na szczeblu politycznym.

Dostępność energii elektrycznej pokrywa obecnie tylko 10% zapotrzebowania w sektorach transportu, budownictwa i przemysłu. Do ich transformacji konieczne jest m.in. maksymalne zwiększenie liczby wykorzystywanych samochodów elektrycznych i powszechne przejście na elektryczne systemy ogrzewania, takie jak pompy ciepła. Ich funkcje klimatyzacji mogłyby zostać wykorzystane m.in. do chłodzenia centrów danych, maszyn produkcyjnych czy supermarketów. Nadmiar ciepła, odprowadzany do sieci ciepłowniczej, mógłby np. ogrzewać budynki. Umożliwiłoby to redukcję całkowitej emisji CO2 w sektorze energii, transportu, infrastruktury i przemysłu o 68% (w samym transporcie, przemyśle i budownictwie o 60%) do 2050 r.

Elektryfikacja transportu, przemysłu i budownictwa spowoduje jednak, że system energetyczny będzie potrzebował nawet o 75% więcej mocy wytwórczych. Aby było to korzystne dla klimatu, dodatkowy popyt powinien być zaspokajany z czystej energii wiatrowej i słonecznej. Konieczna jest więc rozbudowa i wzmocnienie sieci energetycznej  tak, żeby mogła poradzić sobie z większymi ilościami energii ze źródeł odnawialnych oraz zapewnić możliwość jej magazynowania. Dostawcy energii będą musieli oferować bardziej elastyczne taryfy oraz zachęcać do inwestowania w dynamiczne ładowarki elektryczne, inteligentne systemy grzewcze, liczniki czy koncentratory reagujące na zmiany cen i zapotrzebowania na energię.

Raport potwierdza kluczową rolę odnawialnych źródeł energii w nadchodzących latach. Powinny one stanowić podstawę systemu energetycznego, a nie tylko dodatek czy jedną z możliwości. Chociaż w całej Europie proces zmiany przepisów dotyczących sieci energetycznej już się zaczął, do stworzenia warunków sprzyjających rozwojowi innowacji jeszcze daleka droga. Rządy poszczególnych krajów powinny wdrażać bardziej ambitną politykę, wspierać projekty elektryfikacji, angażować samych odbiorców energii i społeczeństwo, motywować do ograniczania emisji generowanej z ogrzewania budynków. Rozwiązania i projekty związane z OZE czy magazynowaniem energii muszą umożliwiać zwrot z inwestycji, aby firmy i konsumenci się do nich przekonali

podkreśla Mariusz Hudyga, Product Manager w Eaton.

Mimo dużego potencjału elektryfikacji w niektórych branżach, m.in. żegludze handlowej, lotnictwie i przemyśle, który wymaga wysokich temperatur (hutnictwo żelaza i stali, produkcja cementu), pozostaną jednak znaczne bariery technologiczne. Według szacunków do 2050 r. nadal będą one w około 40% zależne od energii z paliw kopalnych.
 

 



Artykuł pochodzi ze strony filarybiznesu.pl