Środowe starcie Juventusu z Barceloną w Champions League miało być okazją do spotkania dwóch największych piłkarzy ostatnich lat. Cristiano Ronaldo nie stanie jednak naprzeciw Lionela Messiego. Dwa tygodnie temu Portugalczyk miał pozytywny wynik testu na koronawirusa, a kolejne badanie wykazało, że wciąż jest zakażony.

Cristiano Ronaldo nie może zagrać z Barceloną

Messi najpewniej zagra ze "Starą Damą" od pierwszych minut, ale Barca i Argentyńczyk również przeżywają ostatnio trudne chwile. Po sobotniej porażce w El Clasico do dymisji podał się prezes Dumy Katalonii. Odejścia Bartomeu kibice domagali się zresztą od dawna, a gwoździem do trumny miał być tu blamaż w ćwierćfinale Ligi Mistrzów i porażka w ubiegłym sezonie z Bayernem Monachium 2:8. Prezes miał zamiar trwać na stanowisku, ale ligowa porażka z Realem Madryt chyba ostatecznie przelała czarę goryczy.

Messiego informacja o dymisji Bartomeu zapewne nie zmartwiła

Sam Messi również nie zachwyca swoją grą. Sześciokrotny zdobywca Złotej Piłki chciał opuścić Barcelonę, ale wobec braku porozumienia z klubem zdecydował się jednak na pozostanie na Camp Nou. Jego dyspozycja od tego czasu budziła jednak sporo wątpliwości. W pięciu meczach La Liga zdobył tylko jedną bramkę, nie zanotował nawet jednej asysty. Błysnął wprawdzie w pierwszej kolejce Ligi Mistrzów, ale Barcelona zmierzyła się wówczas z węgierskim Fereencvaroszem, który zgodnie z planem rozbiła 5:1. Spotkanie z Juventusem będzie bez wątpienia większym wyzwaniem dla Barcelony i Messiego.