Samotność szarego pacjenta

  

Medialne obrazki uśmiechniętej celebrytki w towarzystwie panów w skafandrach czy celebryty otoczonego szpitalną opieką rozmijają się z rzeczywistością szarego pacjenta, który od początku „przygody” z koronawirusem potyka się o rzucone mu pod nogi kłody.

Już sam test pod kątem wirusa staje się nie lada wyzwaniem, bo czasem nawet po kilku godzinach stania w kolejce można wrócić z niczym. Kontakt z lekarzem, który winien kontrolować stan pacjenta, to teleporada, a raczej teleparodia, która okazuje się usługą luksusową. Dodzwonić się nie da, kontaktu z lekarzem brak. Ja miałem „szczęście” dwukrotnego kontaktu, który trudno nazwać leczeniem, a chorobę przechodziłem ciężko. Najbardziej „troszczyli” się o mnie policjanci z pobliskiego komisariatu. Na dodatek informacyjny chaos, który sprawia, że nic nie wiadomo. Do kiedy rodzinna kwarantanna, kto ją ustala itp. Z perspektywy szarego pacjenta chorującego na COVID-19 służba zdrowia jest jak statek widmo. A warto pamiętać, że wszystko to przy obecnym stanie zakażeń i zachorowań. Dlatego tak ważne jest, byśmy zrobili wszystko, co tylko można, by ograniczyć epidemię. Każdy z nas!
 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Wczytuję komentarze...

  

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts