Polska i Stany Zjednoczone ledwie zapowiedziały współpracę przy budowie elektrowni jądrowych w naszym kraju, a inicjatywa ta już spotkała się z atakiem ze strony rosyjskiego portalu Rubaltic.ru. Zdaniem Jakóbika, redaktora naczelnego portalu BiznesAlert.pl, oferta złożona Polsce przez USA jest krytykowana w Rosji, ponieważ będzie kolejnym narzędziem ograniczania wpływów Moskwy w Europie Środkowo-Wschodniej. 

Opinię tę potwierdza Piotr Naimski, pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej. – Ograniczanie rosyjskich wpływów leży w interesie Polski. To także kwestia wybicia się Polski do rangi krajów, które są energetycznie niezależne i suwerenne – ocenił minister. Dodał, że atomowa współpraca z Amerykanami zwiększy ich obecność w Europie Środkowo-Wschodniej wbrew interesom rosyjskim.

Portal Rubaltic.ru opublikował opinię, z której wynika, że potencjalna współpraca Polski i USA może wywołać spór w Europie. – Program nuklearny Polski może się wiązać z poważnymi zagrożeniami, a najważniejsze z nich to ryzyko dużego konfliktu między USA a największymi krajami UE, nieakceptującymi podmiotu zewnętrznego w przemyśle nuklearnym na kontynencie – twierdzą Rosjanie. 

– To zaangażowanie podmiotów rosyjskich i chińskich w gospodarkę Starego Kontynentu jest obecnie przedmiotem analizy w Unii Europejskiej – tak powyższą tezę Rubaltic.ru komentuje Jakóbik. – Komisja Europejska w przeszłości miała zastrzeżenia do jądrowych umów z Rosją. Było tak w przypadku rozbudowy atomowej elektrowni na Węgrzech. Kraje europejskie krytykowały też projekt rosyjskiego atomu na Białorusi, obawiając się niskich standardów bezpieczeństwa i środowiskowych – przypomina ekspert.

Rosjanie twierdzą, że KE nie zgodzi się na pomoc publiczną dla polsko-amerykańskiego projektu. – Bruksela faktycznie będzie musiała zgodzić się na pomoc publiczną dla energetyki jądrowej – przyznaje Jakóbik. – Nie miała jednak z tym problemu w przypadku projektu Hinkley Point C w Wielkiej Brytanii i wyraziła zgodę pomimo oporu lobby antyatomowego w UE z Austrią na czele – zaznacza ekspert.