"Dziś wiemy trochę więcej o wirusie" - powiedziała Merkel we wtorek w Berlinie, na dzień przed kolejnymi konsultacjami z premierami krajów związkowych w sprawie kryzysu koronawirusowego. Jej wypowiedź cytuje portal Rheinische Post Online.

Wiemy, jak się chronić. Możemy działać w bardziej ukierunkowany sposób. Ale też wraz ze wzrostem liczby zakażeń widzimy, że jeśli nie zastosujemy się do tego, co już wiemy o wirusie, to znajdziemy się w niezwykle trudnych sytuacjach.

Merkel skrytykowała wykluczanie osób chorych, potrzebujących opieki i osób niepełnosprawnych z życia społecznego w ramach ochrony przed zakażeniami. Ograniczenia w kontaktach dla osób przebywających w szpitalach, domach opieki i hospicjach są bardzo stresujące; takie ograniczenia powinny być wprowadzane zawsze na konkretny czas - podkreśliła.

Ograniczenia służyły i nadal służą ochronie społeczeństwa, ale także ochronie szczególnie narażonych grup. Ale to musi być koncepcja ochrony, która nie prowadzi do wykluczenia części społeczeństwa

 - powiedziała Merkel.

"Jednym z głównych wyzwań jest oczywiście ochrona personelu pielęgniarskiego przed nadmiernym obciążeniem pracą" - wskazała, dodając, że w miarę możliwości należy poprawić warunki ich pracy. Merkel wspomniała o ulepszeniach, jakie przyniosło ostatnie porozumienie zbiorowe dla służby publicznej.

Minister gospodarki Niemiec Peter Altmaier powiedział we wtorek na niemiecko-francuskiej konferencji gospodarczej w Berlinie, że "liczba przypadków koronawirusa rośnie, a Niemcy prawdopodobnie będą miały 20 000 nowych infekcji dziennie pod koniec tego tygodnia".