Sejm po godz. 10 rozpoczął zaplanowane na dwa dni posiedzenie; posłowie wysłuchają informacji minister rodziny nt. programu wsparcia dla rodzin i skutków wyroku TK ws. tzw. aborcji eugenicznej. Sejm ma też rozpatrzeć wniosek KO o wyrażenie wotum nieufności wobec szefa MS Zbigniewa Ziobry.

Niedługo po rozpoczęciu posiedzenia, na mównicę weszła poseł Lewicy Joanna Scheuring-Wielgus.

- Zgłaszam wniosek o przerwę i włączenie do porządku obrad dwóch ustaw Lewicy. Jedna ustawa - ratunkowa, według której nie można karać lekarzy i kobiet za przerywanie ciąży; druga to liberalizacja prawa aborcyjnego

- mówiła polityk.

Po tym na mównicę weszły pozostałe posłanki Lewicy. Z gestem zaciśniętej pięści, w drugiej ręce trzymały plakaty z hasłami, m.in. „wyrok na kobiety” czy „legalna aborcja”.

Jedna z posłanek podeszła do wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego, chcąc wręczyć mu plakat. Po wywołanym zamieszaniu, marszałek Ryszard Terlecki zdecydował o wezwaniu na salę plenarną Straż Marszałkowską.