Ze względu na sytuację epidemiczną od poniedziałku uczniowie klas IV-VIII szkół podstawowych i szkół ponadpodstawowych w całym kraju uczą się zdalnie. Tryb ten będzie obowiązywał przez dwa tygodnie. W przedszkolach i klasach I-III szkół podstawowych nadal są zajęcia stacjonarnie.

Minister rodziny i polityki społecznej była pytana we wtorek w "Poranku Siódma-Dziewiąta", czy jeśli w klasach I-III szkół podstawowych i przedszkolach zostanie wprowadzone zdalne nauczanie, to rodzice będą mogą liczyć na dodatkowe wsparcie w postaci zasiłku.

- Jeżeli zostanie podjęta taka decyzja (...) to wtedy zostanie przywrócony zasiłek opiekuńczy. Teraz na zasadach ogólnych można skorzystać z zasiłku opiekuńczego, ale jeżeli sytuacja będzie zmieniała się, będą nowe obostrzenia wprowadzane, wtedy również poinformujemy, że będzie możliwość wprowadzenia i wprowadzimy taki dodatkowy zasiłek

- zapewniła. 

Obecnie rodzice mogą korzystać z zasiłku opiekuńczego przyznawanego zgodnie z przepisami ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa. W razie nieprzewidzianego zamknięcia żłobka, klubu dziecięcego, przedszkola, a także w przypadku choroby niani – zasiłek ten przysługuje ubezpieczonemu rodzicowi dziecka do lat 8 przez 60 dni w roku (na wszystkie dzieci). Zasiłek opiekuńczy w wymiarze 60 dni w roku przysługuje również w razie choroby dziecka do ukończenia 14 lat.

W marcu, w związku z epidemią COVID-19, rząd umożliwił korzystanie z dodatkowego zasiłku opiekuńczego rodzicom, którzy musieli zaopiekować się dzieckiem, gdy zajęcia w szkołach, przedszkolach i w żłobkach były zawieszone. Początkowo był ona przyznany na 14 dni, potem rząd przedłużał czas jego obowiązywania, ostatnio do 20 września.