Zebrany na Rynku tłum trzymał transparenty m.in. „Oddajcie nam wolność”, „Rewolucja jest kobietą” i „Moje ciało mój wybór”. Co chwilę manifestanci wykrzykiwali też m.in. „Wyp.....ć”, „Jeb..ć PiS” i „Jeb..ć Godek”.

Wśród osób, które zabrały głos, był m.in. poseł Lewicy Wiesław Buż, który podkreślił, że nie spodziewał się takiego tłumu i według niego to znak, że „Podkarpacie się budzi”. 

Osoby, które zabierały głos na manifestacji, podkreślały m.in., że rządzący sprowadzili rolę kobiet do bycia inkubatorem.

„Wychodźmy na ulice codziennie, pokażmy im, że to my przyjdziemy po nich, a nie oni po nas. Niech się boją” – mówił mężczyzna, który jako jeden z nielicznych przemawiał podczas manifestacji, na której głównie głos zabierały kobiety.

Jedna z nich zwróciła się do pierwszej damy – Agaty Kornhauser-Dudy. „Gdzie jest pierwsza dama? Wyjdź i zjednocz się z kobietami” – mówiła.

Inna uczestniczka protestu zwróciła uwagę, że „polityka wchodzi do łóżka, sumień i mediów”. „Teraz widzimy, jak ważna jest walka o sądy, o niezawisłe sądy. Perfidią jest, kiedy w kraju panuje epidemia, wrzucać taki problem” – mówiono.

W czasie manifestacji odczytano również listę posłów z Podkarpacia, którzy podpisali się pod wnioskiem do Trybunały Konstytucyjnego ws. aborcji.

Jak przekazał Bartosz Wilk z zespołu prasowego podkarpackiej policji, według szacunków w rzeszowskiej manifestacji uczestniczyło ok. 2 tys. osób. „Protest przebiegł spokojnie, nie odnotowaliśmy żadnych incydentów” – dodał.

Podobne protesty odbyły się lub odbędą wieczorem w innych miastach Podkarpacia m.in. w Mielcu, Jarosławiu i Lubaczowie.