W niedzielny wieczór na ulice trzech opolskich miast wyszli przeciwnicy ostatniego wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie prawa do aborcji. W Kędzierzynie-Koźlu w akcji uczestniczyło około dwustu osób, niosących hasła antyrządowe. Manifestujący zebrali się m.in. niedaleko biura poselskiego Prawa i Sprawiedliwości. Po ostrzeżeniach policji o możliwości użycia wobec uczestników nielegalnej demonstracji środków przymusu bezpośredniego protestujący rozeszli się do domów.

Protestujący pojawili się w centrum Opola. Kilkadziesiąt osób spacerowało ulicą przed regionalnym ośrodkiem TVP. Jak tłumaczyli, była to reakcja na sposób relacjonowania przez tę stację protestów przeciwko wyrokowi TK. Przy wejściu do ośrodka zapalono znicze. Obecni na miejscu funkcjonariusze policji legitymowali uczestników "spaceru" i wzywali do rozejścia się.

Ponad dwieście osób przyszło w nocy z niedzieli na poniedziałek pod dom burmistrza Namysłowa Bartłomieja Stawiarskiego - byłego posła PiS. Manifestanci, używając m.in. słów obraźliwych pod adresem samorządowca i rządzących krajem, protestowali przeciwko wyrokowi TK, ale też podwyżkom kosztów wywozu śmieci i decyzji o przekształceniu praktycznie całego szpitala powiatowego w placówkę obsługującą wyłącznie chorych zakażonych koronawirusem. W rozmowie z radiem Opole Stawiarski powiedział, że o trwającym niemal godzinę nielegalnym zgromadzeniu pod swoim domem zamierza powiadomił policję i sanepid.

Kilkaset osób, w tym politycy partii opozycyjnych, wyszło w ramach protestu na ulice Kluczborka. Policja nie interweniowała.