Policjanci zatrzymali mężczyznę, który w czasie protestu był agresywny i szarpał się z policjantką. "To 27-letni mieszkaniec Radzynia Podlaskiego. Mężczyzna był nietrzeźwy" – powiedział kom. Andrzej Fijołek z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.

27-latek będzie odpowiadał za naruszenie nietykalności policjanta podczas interwencji.

Policja podczas protestu wylegitymowała w sumie 11 osób, które nie przestrzegały obowiązujących przepisów związanych z epidemią. Wobec sześciu osób skierowane zostaną wnioski o ukaranie do sądu. Jak powiedział Fijołek, dotyczy to niestosowania się do poleceń noszenia maseczek czy zachowania dystansu.

W manifestacji przeciwko zaostrzeniu prawa aborcyjnego - nazwanej "Marsz żałobny praw kobiet" - w Lublinie uczestniczyło w niedzielę wieczorem kilka tysięcy osób. Uczestnicy protestu przeszli w śródmieściu m.in. przez Ogród Saski, przemaszerowali pod Katolickim Uniwersytetem Lubelskim, a potem przeszli przez centrum miasta i pikietowali przed siedzibą kurii metropolitalnej. Na bramie kurii zawiesili m.in. druciane wieszaki, hasła nawołujące do zabijania nienarodzonych dzieci, niektóre wulgarne, oraz tęczową flagę. Przekrzykiwali się z grupą kilkudziesięciu przedstawicieli środowisk narodowych i prawicowych, którzy zgromadzili się przed znajdującą się w pobliżu katedrą. Jednych od drugich oddzielali od siebie policjanci.