Podczas niedzielnego protestu w Olsztynie kilkuset uczestników chodziło wokół bazyliki konkatedralnej św. Jakuba, a stamtąd poszli po chodnikach wzdłuż ul. Pieniężnego, obok siedziby kurii warmińskiej i z powrotem. Następnie udali się na ul. Dąbrowszczaków, gdzie mieści się biuro PiS.

Jak poinformował oficer prasowy olsztyńskiej policji podkom. Rafał Prokopczyk, policjanci interweniowali w stosunku do kilkunastu uczestników tego marszu i zwracali uwagę osobom przebywającym w rejonie Starego Miasta i ul. Dąbrowszczaków.

"Funkcjonariusze wielokrotnie informowali uczestników marszu że jest to niezgodne z obowiązującymi przepisami, stanowi zagrożenie ze względu na stan epidemii i wzywali do rozejścia się"

- wyjaśnił.

Jak przekazał, funkcjonariusze wylegitymowali 12 osób. "Łącznie policjanci sporządzili pięć wniosków o ukaranie do sądu, które dotyczą udziału w nielegalnym zgromadzeniu oraz zakłóceniu porządku publicznego" - dodał.

Według niego, funkcjonariusze wielokrotnie uprzedzali pozostałych uczestników marszu o konsekwencjach oraz odpowiedzialności karnej, z którą mogą się spotkać w przypadku naruszenia obowiązującego prawa, m.in. w przypadku zakłócenia przebiegu mszy.

"Policjanci interweniowali wobec 39-latki, która według zgłoszenia chciała przeszkodzić w mszy, natomiast po uprzedzeniu jej o odpowiedzialności karnej osoba ta opuściła kościół"

- zaznaczył.

Podkom. Prokopczyk przekazał również, że funkcjonariusze sporządzili stosowną dokumentację z tej interwencji. "Będą prowadzić czynności sprawdzające w tej sprawie, mające na celu wyjaśnienie, czy doszło do popełnienia przestępstwa z art. 195 KK" - poinformował.