W czwartek Trybunał Konstytucyjny w pełnym składzie orzekł, że przepis zezwalający na dopuszczalność aborcji w przypadku prawdopodobieństwa ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu jest niezgodny z konstytucją. Od tego czasu trwają lewackie protesty przeciwko orzeczeniu. W niedzielę przybrały one formę aktów wandalizmu, wymierzone były w kościoły, księży, osoby wierzące. Dewastowane były fasady świątyń, zwolennicy aborcji przerywali msze święte.

Do niebywałej sytuacji doszło w kościele kapucynów przy ulicy Miodowej w Warszawie.

Kościół kapucynów na Miodowej, miejsce gdzie setki bezdomnych codziennie otrzymuje wsparcie

- napisał na Twitterze dziennikarz Dawid Gospodarek zamieszczając fotografię wejścia do kościoła Przemienienia Pańskiego zwyczajowo nazywanego kościołem kapucynów.

Bracia klasztoru warszawskiego podejmują rozliczne prace apostolskie. Głoszone są misje i rekolekcje w parafiach, jak też rekolekcje i dni skupienia dla wspólnot zakonnych. W kościele na Miodowej trwa całotygodniowy dyżur spowiedzi, ale też kapucyni spowiadają rozliczne wspólnoty zakonne w Warszawie i okolicach.

Bracia kapucyni, podobnie jak bł. Anicet Kopliński, jałmużnik Warszawy, od lat służą drugiemu człowiekowi. Już od 25 lat wszyscy potrzebujący mogą otrzymać gorący, treściwy posiłek w przyklasztornej jadłodajni, która stanowić też będzie rdzeń działalności budowanego Domu bł. Aniceta. Osób chętnych na zupę przychodzi zwykle 250 do 300 każdego dnia. Grupa około 70 wolontariuszy gotuje codziennie 300 litrów pożywnej zupy. Oni też posługują przy jej wydawaniu w krypcie kościoła. Mała ekipa kilku bezdomnych wspomaga wolontariuszy w pracach pomocniczych. Osoby bezdomne mogą także liczyć na opiekę duchową we wspólnocie duszpasterskiej.