Przygotowana przez IPN ekspozycja, którą otwarto w niedzielę, prezentuje zbiór fotografii przedstawiających ks. Popiełuszkę (1947-1884) m. in. w czasie mszy św. za ojczyznę w stanie wojennym. Ilustruje jego posługę kapłańską kiedy był duszpasterzem robotników.

- Chcieliśmy przybliżyć Polonii postać ks. Jerzego. Jest to tym bardziej ważne, ponieważ był człowiekiem, który dał ludziom nadzieję, a mimo jego śmierci udało się nam tę nadzieję zachować. Dzięki ofierze jego życia Polska wyrwała się z sideł komunizmu - powiedział organizator wydarzenia, Grzegorz Tymiński, szef stowarzyszenia „Pamięć” w Nowym Jorku.

Na 14 panelach umieszczono symbolicznie 37 zdjęć (tyle kapłan miał lat, kiedy został zabity). Jest tam m.in. fotografia przypominająca jego mszę św. odprawioną 31 sierpnia 1980 w intencji strajkującej załogi Huty Warszawa, rozmowy z działaczami Solidarności Anną Walentynowicz i Sewerynem Jaworskim.

Jedno ze zdjęć przedstawia ostatnią mszę św. kapłana 19 października 1984 w kościele pod wezwaniem Świętych Polskich Braci Męczenników w Bydgoszczy. Jeszcze inne pochodzą z sekcji zwłok i pogrzebu.

Wystawa w klubie Cracovia Manor pokazuje też święcenia kleryka Jerzego otrzymane z rąk Prymasa Tysiąclecia Stefana Wyszyńskiego. Jest tam fotografia ks. Popiełuszki z jego służby wojskowej dla kleryków w specjalnej jednostce w Bartoszycach.

Życie prywatne Popiełuszki obrazują m.in. jego zdjęcia z rodzicami, z jego pierwszej komunii, kiedy był ministrantem oraz z matury.

Tymiński w wykładzie ilustrowanym ok. 100 slajdami zarysował postać ks. Popiełuszki koncentrując się na działalności religijno-patriotycznej. Wyjaśnił, że przeźrocza, które użył w trakcie prezentacji, np. z miejscowości Górsk, gdzie kapłan został porwany przez SB, są mało znane. Większość pochodzi z IPN, niektóre od najbliższej rodziny, a inne są jego autorstwa.

- Dzięki bohaterskiemu duchownemu wiele osób zrozumiało czym jest prawda, a także, że „Życie trzeba przeżyć godnie, bo jest tylko jedno” – cytował Tymiński ks. Popiełuszkę.

Współautorką ekspozycji jest dr Katarzyna Maniewska z Biura Edukacji Narodowej Delegatury IPN w Bydgoszczy. Jak zaznaczyła w symboliczny sposób przedstawia ona również historię solidarności polskiego narodu.

- Mówi się, że jeden obraz to tysiąc słów. (…) Ale nie ma tylu słów ani takich słów, które mogłyby zobrazować okrucieństwo tego mordu – oceniła.