Niedzielny marsz przeciwko wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji w Ostrowcu Świętokrzyskim rozpoczął się o godz. 16:30 na miejscowym rynku. Tłum z okrzykami "Kto nie skacze ten za PiS-em", "Wyp…..ć", "J…ć PiS", "Nie zadzieraj z kobietami", "Wolna Polska" przeszedł pod biuro poselsko-senatorskie PiS. Manifestujący nieśli transparenty "Na Hallowing przebiorę się za Polskę", "Moje ciało mój wybór". Protestujący przeszli później przez centrum miasta, a marsz, który trwał około dwóch godzin, zakończy się na rynku.

Według policji uczestniczyło w nim około 700 osób. "Manifestacja przebiegła spokojnie. Nie byliśmy zmuszeni do żadnej interwencji" – powiedział mł. asp. Rafał Dobrowolski z Komendy Powiatowej Policji w Ostrowcu Św.

W Skarżysku-Kamiennej protest rozpoczął się koło jednego z centrów handlowych. Manifestujące osoby, niosąc transparenty "Nie oceniaj wspieraj wolność kobiet", "Prawa kobiet", "Wolność wyboru", przeszli pod biuro poselskie Krzysztofa Lipca, a następnie pod Sanktuarium Matki Bożej Ostrobramskiej. Młode kobiety, które szły na czele demonstracji, podkreślały, że ma ona charakter spontaniczny. "Nie mamy żadnego lidera, wszystko zostało zorganizowane w sposób spontaniczny" – mówiły. Protest, który trwał około godziny, zakończył się przez budynkiem urzędu miasta. Według policyjnych danych uczestniczyło w nim około 50 osób.

"Protest przebiegł spokojnie. Nie doszło do żadnych ekscesów. Tylko wobec jednej osoby, za brak maseczki został skierowany wniosek do sądu o ukaranie" – powiedział asp. Jarosław Gwóźdź z Komendy Powiatowej Policji w Skarżysku-Kamiennej.

Podobne protesty odbyły się także w niedzielę w Sandomierzu i Starachowicach. Jak powiedział sp. Artur Majchrzak z Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach w Sandomierzu przeciwko wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji manifestowało około 120 osób, a w Starachowicach około 40. Także i w tych miastach policja nie interweniowała, a manifestacje przebiegły spokojnie.