KRP prowadzi dochodzenie w sprawie, zgłoszono już "tysiące zawiadomień o przestępstwie" – podała policja na konferencji prasowej dotyczącej włamania do bazy danych Centrum Psychoterapii Vastaamo. Część skradzionych informacji (dane osobowe oraz kartoteki pacjentów), dotycząca około kilkuset osób, została już opublikowana w anonimowej sieci internetowej Tor.

Obecnie nieznany szantażysta w mailach rozsyłanych do klientów ośrodka żąda zapłaty kilkuset euro w kryptowalucie bitcoin, grożąc, że w przeciwnym razie rozpowszechni skradzione dane.

"Pod żadnym pozorem nie należy spełniać żądań sprawcy" – podkreślił komisarz Marko Leponen z KRP, przyznając, że nie ma jeszcze potwierdzonej informacji, czy szantażysta jest tą samą osobą, która wykradła dane pacjentów. Otwartą kwestią jest też, czy sprawcą jest Fin czy cudzoziemiec - dodał.

Według ekspertów cytowanych przez lokalną prasę, sądząc po treści rozsyłanych maili, pisanych bezbłędnym fińskim, i miejscu publikacji danych można zakładać, że za atakiem hakerskim stoi Fin lub że osoba współpracująca ze sprawcą jest Finem.

W sprawie głos zabrali minister spraw wewnętrznych Maria Ohisalo oraz prezydent kraju Sauli Niinisto, uznając incydent za szczególnie poważny w kontekście digitalizacji społeczeństwa. Szefowa MSW zapowiedziała, że zwoła posiedzenie kluczowych ministrów w tej sprawie.

Prywatny ośrodek Vastaamo z siedzibą w Helsinkach, mający filie w wielu innych miastach Finlandii, świadczy usługi psychoterapii dla największych państwowych okręgów szpitalnych w kraju. Według ośrodka skradzione dane dotyczą okresu sprzed końca 2018 r.