W sobotnie popołudnie w Trójmieście odbyły się demonstracje przeciwko czwartkowemu orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego uznającemu aborcję eugeniczną za niezgodną z ustawą zasadniczą.

O godz. 17 na skwerze Kościuszki w Gdyni rozpoczęła się manifestacja pod hasłem: „Piekło kobiet”. Policja wzywała uczestników do zachowania dystansu społecznego, zakrywania ust i nosa oraz rozejścia się, ale na te prośby protestujący pozostali głusi. Ulicami miasta przeszli w kierunku biura poselskiego Prawa i Sprawiedliwości, które mieści się przy ul. Starowiejskiej. W czasie protestu doszło do zniszczenia drzwi wejściowych do kamienicy, w której swoje biura mają posłowie PiS Marcin Horała i Janusz Śniadek.

Jak powiedziała w niedzielę rzeczniczka gdyńskiej policji asp. Jolanta Grunert, w sprawie mundurowi zatrzymali 25-letniego mieszkańca Gdyni. 

Mężczyzna kopał w drzwi do budynku, aby się otworzyły. Został on zatrzymany i przewieziony do policyjnej celi. Odpowie za swój czyn przed sądem

 - powiedziała asp. Grunert.

Jednocześnie zdementowała doniesienia medialne mówiące o tym, że osoba, która sforsowała drzwi do kamienicy przy ul. Starowiejskiej jest powiązana z grupą pseudokibiców Arki Gdynia. W niedzielę zapowiadane są kolejne protesty w całym Trójmieście.