Zegarek u wagi?

  

Ostatnia bezpośrednia debata pretendentów do stanowiska prezydenta największego mocarstwa świata, która odbyła się w Nashville, pokazała jedno: wiadomo, że nic nie wiadomo. Na pewno nie przesądzi ona o wyniku wyborów.

O tym, czy Donald Trump nadal będzie 45. prezydentem w dziejach USA, czy też 46. prezydentem zostanie Joe Biden, zdecydują zapewne wyniki w tzw. swing states, czyli stanach, które raz popierają demokratów, a raz republikanów. Stąd szczególnie intensywna kampania w Ohio, Pensylwanii, Michigan czy na Florydzie. Znów kluczową rolę mogą odegrać amerykańscy Polacy (lub polscy Amerykanie), którzy przesądzili o odbiciu przez Trumpa w 2016 r. paru stanów, w których wyborcy polskiego pochodzenia stanowią nawet do 10 proc. To – przy minimalnych różnicach między Trumpem a Clinton – okazało się decydujące. Pierwszy raz na żywo obserwowałem wybory w USA 28 lat temu.

Wtedy podczas debaty George Bush senior spojrzał na zegarek w czasie wystąpienia Billa Clintona, co stało się gwoździem do trumny republikanina. Teraz podczas wypowiedzi Trumpa na zegarek demonstracyjnie spoglądał Biden. Czy to dobry omen dla obecnego prezydenta USA?

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Wczytuję komentarze...

  

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts