Jego rywal, kandydat centrowego Rewolucyjnego Frontu Lewicy (FRI), były prezydent Carlos Mesa, zdobył 28,8 proc. głosów.

Do rozstrzygnięcia wyborów prezydenckich już pierwszej turze konieczne jest w Boliwii ponad 50 proc. głosów lub co najmniej 40 proc. z przewagą co najmniej 10 punktów procentowych nad rywalem zajmującym drugie miejsce.

Zwycięstwo Arce, który był ministrem gospodarki w rządzie Evo Moralesa, oznacza powrót do władzy Ruchu na rzecz Socjalizmu (MAS) byłego prezydenta Boliwii.

W połowie września z walki o fotel prezydenta zrezygnowała tymczasowa głowa państwa, prawicowa polityk Jeanine Anez. 53-letnia Anez, która niedawno przeszła Covid-19, straciła na popularności, gdy okazało się, że wbrew swoim wcześniejszym zapowiedziom zamierza ubiegać się o prezydenturę, choć przedstawiała się początkowo jako osoba, która zapewni przeprowadzenie uczciwych wyborów.

Anez sprawuje tymczasowo urząd prezydenta od końca 2019 roku, kiedy to po kontrowersyjnych wyborach prezydenckich do dymisji i wyjazdu z kraju zmuszony został Evo Morales. Ten pierwszy prezydent Boliwii wywodzący się z tubylczej ludności indiańskiej, rządził krajem przez prawie 14 lat.

Agencja dpa pisze, że Luis Arce zdobył więcej głosów niż Morales w wyborach prezydenckich w grudniu 2005 roku.