Ani policja, ani prokuratura nie skomentowały zatrzymania i charakteru postawionych zarzutów. Według słowackich mediów mogą dotyczyć możliwej współpracy ze środowiskiem przestępczym.

W jednej ze spraw Kovaczik miał doprowadzić do uniemożliwienia prokuraturze złożenia zażalenia na postanowienie sądu, który w 2017 r. zwolnił z aresztu domniemanego szefa gangu.

W przeszłości Kovaczik miał też interweniować w sprawie mającego problemy z rozliczeniem podatków biznesmena Ladislava Baszternaka. Przedsiębiorca miał być blisko związany z politykami sprawującej wówczas rządy partii Kierunek - Socjaldemokracja (SMER-SD).

Kovaczik jest szefem prokuratury specjalnej od jej powstania w 2004 r., jego obecna kadencja miała zakończyć się w przyszłym roku.

Urząd Prokuratury Specjalnej uważany jest za elitarną część prokuratury i nadzoruje dochodzenia w sprawie przestępstw, które są następnie rozpatrywane przez Specjalny Sąd Karny z siedzibą w Pezinoku koło Bratysławy. Są to najpoważniejsze sprawy karne, przypadki korupcji lub przestępstwa związane z mową nienawiści czy ekstremizmem.

Rząd premiera Igora Matovicza, który objął władzę przed siedmioma miesiącami po poprzednikach ze SMER-SD, zapowiedział oczyszczanie wymiaru sprawiedliwości i walkę z korupcją.

Przeprowadzono już kilka zmian w prawie i konstytucji. W marcu br. w największej sprawie korupcyjnej w wymiarze sprawiedliwości w historii Słowacji postawiono w stan oskarżenia 13 sędziów. Gorącą zwolenniczką oczyszczenia wymiaru sprawiedliwości jest prezydent Zuzana Czaputova.