Dzień 22 października, będący datą wspomnienia liturgicznego św. Jana Pawła II, Kongregacja ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów ustaliła w 2011 r. Data ta jest nawiązaniem do dnia inauguracji pontyfikatu przez papieża Polaka w 1978 r. 

Dziś rano, przy grobie św. Jana Pawła II w Bazylice św. Piotra w Watykanie, odprawiona została msza, w której udział wzięli m.in. kard. Konrad Krajewski, abp Piero Marini oraz liczna grupa polskich kapłanów i Polaków mieszkających w Rzymie. 

W homilii, ks. Maksymilian Lelito, nawiązał do słów dzisiejszej Ewangelii o "ogniu", który przyszedł rzucić na ziemię Jezus Chrystus.

- Ten ogień miłości płonął w sercu św. Jana Pawła II, a wśród nas jest  obecnych wielu świadków, którzy potwierdzą, że ta miłość nigdy się nie spalała. Nawet wtedy, gdy po raz ostatni powiedział "amen"

- mówił kapłan.

W wywiadzie zamieszczonym na stronach Konferencji Episkopatu Polski, przewodniczący KEP, abp Stanisław Gądecki, wspominając dzień wyboru kard. Karola Wojtyły na papieża, mówi, że myślał o tym, jak nowo wybrana głowa Kościoła poradzi sobie z "watykańską machiną".

- Wydawało się wtedy, że nie ma on takiego przygotowania do przewodzenia Kościołem jak wielu zachodnich kardynałów, ale okazało się, że papież – odsuwając na drugi plan całą administrację Kościoła i poświęcając się głównemu zadaniu piotrowemu czyli nauczaniu – świetnie sobie poradził. To, co się rozpoczęło wraz z wyborem Karola Wojtyły na papieża, rozwinęło się w przepiękny program, którego zasadniczym tematem był człowiek

- powiedział abp Gądecki.

Nawiązując do myśli ks. prof. Andrzeja Szostka, przewodniczący Episkopatu wskazał na osiem najważniejszych linii pontyfikatu Jana Pawła II. Są to: poszanowanie życia każdego człowieka, szacunek dla rodziny, nauczanie społeczne, głoszenie Ewangelii całemu światu, dialog religijny i pojednanie, nowe oblicze jedności Kościoła, przybliżenie Boga bogatego w miłosierdzie i osobista świętość Papieża.

- Dlatego kochajmy św. Jana Pawła II, który żył wiarą, która widzi inaczej, nadzieją, która widzi dalej, miłością, która widzi głębiej. Wśród przemian, które zachodzą i w których niekiedy gubimy właściwą miarę i ocenę rzeczy, spraw i ludzi – jak mawiał Prymas Tysiąclecia – tak łatwo można by zatracić wrażliwość na człowieka, który przybity rzeczywistością materialną zatracił swoją właściwą godność. I w takich czasach trzeba podnosić wysoko pod niebiosa Bożych przyjaciół i mówić: Patrzcie, jak są uczczeni przyjaciele Boży

- stwierdził arcybiskup.