Pogodna jesień sprzyja branży turystycznej, zwłaszcza że wiele osób ucieka dziś w weekendy z miast objętych obostrzeniami sanitarnymi i szuka odpoczynku poza miejskim tłumem na łonie natury. Dzięki podnoszeniu cen, bonom turystycznym, tarczy antykryzysowej i większej popularności wyjazdów w kraju udało się w trakcie wakacji  wyhamować notowany wiosną gwałtowny przyrost zaległości w turystyce. 

Branża liczy na dalszy postęp w tym zakresie, bo jest jedną z tych które najbardziej ucierpiały w wyniku pandemii. Rząd zauważa te problemy i wprowadza kolejne programy wsparcia dla turystyki. Dzięki temu od 15 października kolejni przedsiębiorcy mogą wnioskować do ZUS o wsparcie. Wszystko to dzięki przepisom, które podpisał prezydent wprowadzających tzw. „Tarczę 5.0”. 

- Nowe przepisy wprowadzają trzy formy wsparcia udzielanego przez ZUS przedstawicielom branży turystycznej, estradowej i wystawienniczej – przypomina prof. Gertruda Uścińska, prezes ZUS. 

Przedsiębiorcy mogą skorzystać ze zwolnienia z opłacania składek za lipiec, sierpień i wrzesień. Prawo do tej formy pomocy  przysługuje płatnikom sektora turystycznego, hotelarskiego, organizacji i obsługi targów, konferencji, wystaw. 

Warunkiem uzyskania zwolnienia jest m.in.  prowadzenie działalności przed 30 czerwca 2020 r.  Należy również wykazać 75 proc. spadek przychodów w porównaniu z miesiącami z 2019 roku (porównujemy pierwszy miesiąc z wniosku z analogicznym z miesiącem 2019 r.). Wnioski o zwolnienie można składać do końca listopada. Prowadzący firmy mogą wnioskować także o świadczenie postojowe. Prawo do niego uzyskają osoby, które prowadzą działalność jako agenci turystyczni i przewodnicy turystyczni. W przypadku agentów turystycznych warunkiem otrzymania środków (2080 zł) jest rozpoczęcie prowadzenie działalności gospodarczej przed 1 kwietnia 2020.  

Ponadto przedsiębiorcy muszą odnotować przestój w prowadzeniu biznesu w następstwie wystąpienia COVID-19. Nie mogą też podlegać ubezpieczeniom społecznym z innego tytułu, chyba że podlegają ubezpieczeniom emerytalnym i rentowym z tytułu prowadzenia pozarolniczej działalności gospodarczej. Nieco inne warunki muszą spełnić przewodnicy turystyczni. W ich przypadku działalność powinna mieć charakter sezonowy i w 2019 r. być wykonywana przez okres nie dłuższy niż 9 miesięcy. O pomoc mogą ubiegać się przewodnicy, którzy zawiesili działalność gospodarczą, ale po 31 sierpnia 2019 roku.

„Tarcza 5.0” wprowadza również dodatkowe świadczenie postojowe.  Na taką pomoc mogą liczyć prowadzący działalność, którzy wcześniej już otrzymali postojowe. Prawo do dodatkowego  świadczenia przysługuje przedsiębiorcom, sektora turystycznego, hotelarskiego, organizacji i obsługi targów, konferencji. Chodzi m.in. o transport turystyczny, wystawianie i występowanie w przedstawieniach teatralnych czy prowadzenie dyskotek, salonów gier elektronicznych, plaż, jarmarków. Wnioskującym o to świadczenie mogą być osoby, jeśli uzyskały przychód z działalności w miesiącu (poprzedzającym miesiąc złożenia wniosku), niższy co najmniej o 75 proc. w stosunku do przychodu uzyskanego w tym samym miesiącu w 2019 r.  Dodatkowe świadczenie postojowe przysługuje nie więcej niż trzykrotnie.

To ważne rozwiązania, bowiem wprowadzenie ograniczeń zmierzających do zachowania dystansu społecznego i reżimu sanitarnego znalazło natychmiastowe odzwierciedlenie w niemal całkowitym zastoju branży turystycznej. Według Światowej Organizacji Turystyki (UNWTO) liczba podróży turystycznych może spaść w tym roku na świecie nawet o 80 proc., a według GUS do lipca w Polsce liczba turystów ogółem była niższa o 50 proc. niż przed rokiem. W ciągu siedmiu miesięcy 2020 r. z  hoteli skorzystało o ponad 46 proc. mniej turystów niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. 
 

– Gdy w połowie maja zaczęto stopniowo znosić obostrzenia, wydawało się, że po niemal całkowitym zastoju nastąpi spore odbicie. Po miesiącach izolacji wielu z nas było złaknionych wyjazdów, a potrzeby urlopowiczów doskonale wyczuli usługodawcy licząc, że obawiający się wypoczynku za granicą Polacy bez narzekania zaakceptują wyższe ceny w kraju. Gdy obserwowaliśmy relacje z kurortów odwiedzanych przez tłumy urlopowiczów, szczególnie w okresie święta Bożego Ciała, niezbyt zważających na wciąż istniejące zagrożenie koronawirusem, wydawało się, że branża może spodziewać się znaczącej poprawy sytuacji 

mówi Sławomir Grzelczak, prezes BIG InfoMonitor.  

Z badań Polskiej Organizacji Turystycznej wynika jednak, że już na początku wakacji blisko dwie trzecie Polaków deklarowało, że sytuacja i ograniczenia w związku z Covidem wpływają na ich plany wyjazdowe. W efekcie Polacy inaczej spędzali w tym roku urlopy – rzadziej korzystali z propozycji masowych, częściej wybierali bardziej indywidualne formy wypoczynku, co było widać np. po wzroście zainteresowania ofertami czarterowymi jachtów na Mazurach czy wynajmem przyczep kempingowych. Z kolei badania zrealizowane dla BIG InfoMonitor pokazały, że w obawie o sytuację finansową w kryzysie, wszelkiego rodzaju wydatki w tym wakacyjne są ograniczane. 

– Jak wynika z danych Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor, z jednej strony liczba i odsetek firm turystycznych z nieuregulowanymi zobowiązaniami w ostatnich miesiącach nieznacznie spadły, z drugiej jednak strony kwota zadłużenia cały czas rośnie. Na koniec sierpnia jest ona ponad dwukrotnie wyższa niż wiosną zeszłego roku. Choć należy podkreślić, że pomoc tarczy antykryzysowej, wakacje kredytowe dla firm, bony turystyczne i ograniczenie wyjazdów za granicę mocno wyhamowały przyrost zaległości branży turystycznej. Po tym jak w samym kwietniu odnotowaliśmy 45 proc. wzrost, w ciągu czterech kolejnych miesięcy było to już 2 proc., stosunkowo niewiele, biorąc pod uwagę sytuację, ale i tak więcej niż w przypadku firm z wszystkich branż łącznie  

mówi Sławomir Grzelczak.

Jak wynika z badania przeprowadzonego dla BIG InfoMonitor, w sektorze usług, w którym mieści się też turystyka, 22 proc. firm ma spore, a 36 proc. niewielkie oszczędności, co oznacza, że usługodawcy obok przemysłu najczęściej dysponują rezerwą finansową. Nastroje przedsiębiorców i ich ocena sytuacji, w jakiej się znajdują nie napawają jednak optymizmem. Co piąta firma zdolność przetrwania kolejnej fali kryzysu szacuje na maksimum pół roku, a 17 proc. mówi o trzech miesiącach. Dlatego Tarcza Antykryzysowa 5.0, adresowana m.in. do firm turystycznych, jest tak ważna, bo może ulżyć przedsiębiorcom.



Artykuł pochodzi ze strony filarybiznesu.pl