- Zastanawiam się, jakie mogą być przyczyny takiego nielubienia swojego narodu, żeby mu bez przerwy udowadniać, że jest gorszy, prowincjonalny i chwalić tych, którzy przyklaskują temu 

- skomentował zachowanie rządu Wojciech Mann. 

- My jesteśmy naprawdę z dnia na dzień spychani na jakieś marginesy. Ludzie się wstydzą tego, że mają polskie obywatelstwo. Ja mówię o ludziach rozumnych i takich, którzy kawałek świata widzieli 

- stwierdził dziennikarz. 

- Bo jeśli celem nadrzędnym jest stworzenie takiej zamkniętej puszki, w której będziemy - jak się chwalą rządzący - tworzyć nowe elity, a stare elity trzeba, może nie dosłownie wyciąć, ale albo wypchnąć z kraju, albo zepchnąć gdzieś do jakiejś pakamery, no to to jest zemsta

- kontynuował.

- Tylko pytanie moje, na które nikt mi nie może odpowiedzieć: za co? Za to, że kiedyś ci sami robotnicy i ludzie z ulicy właśnie przegonili okupanta rosyjskiego?

- zaznaczył Wojciech Mann