W sobotę premier Mateusz Morawiecki wydał polecenie przygotowania szpitala tymczasowego. Będzie on zbudowany w pomieszczeniach konferencyjnych stadionu narodowego. Zakładamy, że będzie on mieścił około 500 łóżek, z czego około 50 będzie tak zwanych OIOM-owych. Obecnie są doprowadzane niezbędne media, które są konieczne do podawania tlenu

- poinformował dziś Krzysztof Kubów.

Jak dodał, zasadniczą rolę w przygotowaniu tego szpitala odgrywa szpital MSWiA, ale też Agencja Rezerw Materiałowych, czy sama spółka Stadion Narodowy.

Część personalna trafi tam w wyniku decyzji wojewody z poszczególnych szpitali, część będziemy też zapraszać spoza Warszawy. Będziemy chcieli delegować na ratowników medycznych różne instytucje, chociażby ze Straży Pożarnej czy WOT. Będziemy działać w oparciu o własne zasoby. Jesteśmy przekonani, że w ramach tych możliwości, którymi obecnie dysponujemy, będziemy mogli zachować standard opieki w tymczasowym szpitalu na PGE Narodowym

- dodał.

Szef gabinetu politycznego premiera pytany był o wypowiedź ministra zdrowia, który zapowiedział, że można się spodziewać nawet 15, czy 20 tys. zachorowań w przyszłym tygodniu.

Rzeczywiście tak jest, że dziś pandemia koronawirusa to jest coś, na czym polski rząd koncentruje swoje działania aby ochronić zdrowie i życie Polaków. Wszystkie działania, które podejmujemy są w oparciu o doświadczenia innych krajów, ale też i Światowej Organizacji Zdrowia. Usprawniamy koordynację pacjentów między placówkami. Mamy w rezerwie około 2 tys. respiratorów, które sukcesywnie są rozdysponowane po placówkach szpitali, ale zamawiamy też sukcesywnie kolejny sprzęt medyczny, bo sytuacja jest bardzo dynamiczna. Zakładamy, że może tak być, że pod koniec tygodnia liczba zakażonych koronawirusem może wzrosnąć do 15 tys. osób

- podkreślił.

Trzeba brać różne scenariusze pod uwagę, ale na ten moment nie zakładamy lockdownu. Sytuacja jest bardzo dynamiczna w całej Europie, natomiast my staramy się zrobić wszystko, żeby zrównoważyć tą sytuację. Z jednej strony działać zapobiegawczo, a z drugiej strony jeszcze bardziej usprawnić służbę medyczną. Mamy świadomość, że to będzie ciężki czas dla wszystkich

- mówił Kubów.

Odpowiedzialne zachowanie poszczególnych osób rzutuje na innych, więc nie patrzmy tylko egoistycznie na siebie, ale dbajmy o nasze otoczenie, o nasze rodziny, znajomych. Na dziś nie ma rozmów na temat lockdownu, bo mamy świadomość, że będzie to dramat dla naszej gospodarki i społeczeństwa

- dodał.