"Nasze decyzje w dalszym ciągu będą podejmowane na podstawie najlepszych dostępnych rekomendacji w sprawie zdrowia publicznego, zapewniających bezpieczeństwo Kanadyjczyków” - zapewnił.

Premier Kanady Justin Trudeau powiedział w poniedziałek w wywiadzie dla stacji radiowej AM 900 CHML w Hamilton, że Kanada chciałaby otworzyć granicę, ale - jak wyjaśnił - "nie możemy tego zrobić tak długo, jak nie będziemy pewni, że Kanadyjczycy są bezpieczni (…), obecna sytuacja w USA budzi obawy”.

Jeszcze miesiąc temu prezydent USA Donald Trump mówił dziennikarzom, że Kanada wkrótce otworzy granicę. Część rozmówców kanadyjskich mediów cytowanych w poniedziałek sugerowała, że nie toczą się żadne konkretne rozmowy między Kanadą a USA. Publiczny nadawca CBC cytował w poniedziałek odpowiedź z ministerstwa bezpieczeństwa publicznego, w której biuro prasowe resortu podkreślało, iż decyzje „będą podejmowane w Kanadzie”.

Granica Kanady z USA została zamknięta w marcu, porozumienie jest przedłużane co 30 dni. Ruch między Kanadą a USA ogranicza się do przewozu towarów i niezbędnych przejazdów. Do Kanady mogą wjeżdżać bez ograniczeń tylko Kanadyjczycy i osoby posiadające prawo stałego pobytu, a także osoby, których dotyczą specyficzne wyjątki.

W czerwcu Ottawa zgodziła się na wjazd bezpośrednich członków rodziny rozdzielonych przez obostrzenia związane z Covid-19. Na początku października rząd zezwolił na wjazd na teren kraju większej liczbie członków rodzin Kanadyjczyków. Zaczęły również być wydawane zgody na wjazd ze względów humanitarnych, np. by spotkać się z ciężko chorą bliską osobą. Przy tym każdy osoba korzystająca z rozszerzonych wyjątków musi uzyskać przed podróżą zgodę na wjazd do Kanady.

Od wtorku do Kanady będą mogli zacząć wjeżdżać zagraniczni studenci, pod warunkiem, że ich uczelnie posiadają zaakceptowany przez rząd prowincji plan interwencji w związku w Covid-19. Wcześniej tylko studenci przyjeżdżający bezpośrednio z USA oraz zagraniczni studenci z zezwoleniami wydanymi przed 18 marca mogli przekroczyć granicę.