Jak podaje Radio Watykańskie, ogień stawił całą kopułę i dzwonnicę kościoła La Asuncion. Podpalono również kościół św. Franciszka Borgiasza, uprzednio plądrując go i rabując. Podczas akcji gaszenia pożarów, tłum miał krzyczeć "Niech płonie!".

Podpalenia i uliczne zajścia miały miejsce w rocznice zbiorowych protestów na ulicach stolicy Chile związanych ze wzrostem cen biletów na metro. Była to iskra zapalna, która wywołała manifestacje w całym kraju.

"Głównym problemem Chile jest rozwarstwienie społeczeństwa, największe wśród krajów tego regionu. W 2017 roku najbiedniejsze 50 proc. społeczeństwa posiadało jedynie 2.1 proc majątku kraju, podczas gdy 10% najzamożniejszych Chilijczyków aż 66.5 proc. Dla większości mieszkańców Chile dostęp do podstawowych dóbr wymaga zaciągania kredytów. Do tego dochodzą bardzo niskie zarobki – szacuje się, że 50 proc. pracowników zarabia mniej niż 500 dolarów miesięcznie" - podaje Radio Watykańskie.